Na początek dwa słowa ode mnie.
Rozdział nie jest do końca napisany przeze mnie... szczerze? Nie potrafię pisać takich rzeczy, więc zwróciłam się o pomoc do mojej kochanej unni, która zgodziła się pomóc mi w tym, za co jej dziękuję. <3
Tak więc, zapraszam do czytania. :3
Następnego dnia obudził mnie straszliwy ból nogi. Otworzyłam oczy i ujrzałam, że na moich nogach leży Kai. Rozejrzałam się po pokoju. Wokół nikogo nie było.
- Gdzie są wszyscy? - mruknęłam zaspanym głosem.
Visual wstał i skierował się do kuchni.
Na stole leżała karteczka z napisem "Nie musisz dziękować. Baw się dobrze ;) Jonghyun" . Jongin uśmiechnął się do siebie i wrócił do salonu.
- Pójdę na górę się ogarnąć - powiedziałam rozmasowując nogę, a po chwili weszłam po schodach do mojego pokoju, a Kai poszedł za mną.
Kiedy znaleźliśmy się w pokoju, visual zamknął drzwi i uśmiechnął się zadziornie. Spojrzałam na niego przechylając głowę na bok.
- Jongin? Chciałam się przebrać...
- A ja chciałem dokończyć to co zaczęliśmy wczoraj...
Uśmiechnęłam się i wciągnęłam go głębiej do pokoju. Zarzuciłam mu ręce na szyję i obdarzyłam jego miękkie wargi namiętnym pocałunkiem. Zaczepiłam jego język swoim językiem zaczynając erotyczną zabawę. Pieściliśmy swoje usta wzajemnie błądząc dłońmi po swoich ciałach. Nawet nie zauważyłam, kiedy moja koszulka zniknęła z mojego ciała lądując na podłodze, tuż obok koszulki Jongina.
Kai położył mnie na łóżku i zwisając nade mną zaczął całować moją szyję, dłońmi rozpinając moje spodnie.
- Jongin.. - szepnęłam sięgając do jego bokserek. Z uśmiechem przesunęłam po jego kroczu.
Chciałam tego bardzo, a teraz była idealna okazja.
- Yumiko.. - szepnął Jongin do mojego ucha nadgryzając lekko delikatną skórę.
Jęknęłam cicho zagryzając dolną wargę. Wsunęłam dłonie pod biały materiał i zarumieniłam się widząc reakcje chłopaka. Visual szybkim ruchem rąk ściągnął ze mnie ostatnie materiały ubrań, po chwili rozpinając mój stanik.
- J-Jongin... - szepnęłam, gdy poczułam chłód na swoim ciele. Mimo wszystko było mi gorąco, a zwiększające się z każdą chwilą podniecenie tylko to wzmacniało.
Jongin patrzył na mnie uśmiechając się. Przesunął opuszkami palców po moich piersiach, przez co sutki zaczęły mi twardnieć. Zagryzłam dolną wargę wsuwając dłonie na jego plecy. Oblizałam usta i wpiłam się w jego wargi z pocałunkiem.
Dłonie Jongina błądziły po moim nagim ciele badając opuszkami palców każdy jego centymetr. Nie wytrzymywałam tego napięcia seksualnego między nami.
- Jongin? Jestem gotowa.. - powiedziałam do niego z pełną świadomością tego, co zapewne zaraz nastąpi.
- Będę ostrożny i delikatny - zapewnił mnie chłopak, a ja tylko się uśmiechnęłam.
Nagle poczułam ból.
Wiedziałam, że już się zaczęło.
Jongin wchodził we mnie powoli, całując moją szyję, łącząc nasze dłonie razem.
- J-Jongin.. p-pocałuj mnie.. - szepnęłam i wygięłam się nad łóżkiem. Po chwili poczułam usta Kaia na swoich, więc zamknęłam oczy.
Nie czułam już, aż takiego bólu, chociaż nie zniknął na dobre.
Czule oddawałam kolejne pocałunki, kiedy nagle krzyknęłam. Jongin zatrzymał się i spojrzał w moje oczy.
- Przepraszam.. - szepnął, powoli wracając do poprzedniego rytmu.
Czułam się coraz lepiej, nawet oddawałam się z przyjemnością ogarniającej mnie rozkoszy.
Jongin był idealny. Pod każdym względem. Nie mogłam myśleć o niczym innym. Na prawdę go kocham....
Wtedy poczułam coraz szybsze ruchy. Jęknęłam, a Kai tylko się uśmiechnął jeszcze bardziej przyśpieszając tempo. Było mi jeszcze gorącej i przyjemniej.
- J-Jongin... - jęknęłam nie kryjąc, że w każdej chwili czułam się tak jak nigdy wcześniej.
Wiłam się pod silnym ciałem chłopaka, jęcząc coraz głośniej i głośniej, aż wreszcie osiągnęłam szczyt.
Wbiłam paznokcie w skórę na plecach visuala, wyginając się w łuk nad łóżkiem. Jongin uśmiechnął się, po czym zagryzł dolną wargę i sam doszedł po kilku mocnych pchnięciach swoich bioder.
Orgazm przeszył nasze ciała na wylot. Było nam cholernie dobrze, czułam się jak... jak w niebie.
- J-Jongin... - szepnęłam, gdy ten wysunął się ze mnie padając tuż obok.
- Tak Yumi? - spytał cicho, patrząc prosto w moje oczy, a ja uśmiechnęłam się łagodnie.
- Kocham cię. Dziękuję...
Sama nie wiedziałam za co mu dziękowałam, ale czułam, że powinnam.
Kai pogładził mnie po włosach i wtulił swoje gorące ciało w mój policzek.
W tym momencie zamknęłam oczy i myślałam nad tym co może się kiedyś wydarzyć.
- Jongin? - zaczęłam, gdy moje myśli ciągnęły tylko w jedną stronę.
- Tak?
- Chcę mieć z tobą dzieci. Jestem tego pewna - powiedziałam do niego łącząc nasze dłonie w mocnym uścisku.
Jongin uniósł mój podbródek i pocałował mnie namiętnie, co zapewne było jego odpowiedzią. Uśmiechnęłam się i zamknęłam oczy, po chwili zasypiając w błogim śnie.
Obudziły mnie dopiero szmery pochodzące zza drzwi, będące głosami SHINee i Amy.
- Zrobiliście to?! - zdziwiła się Hye Jae łapiąc Kaia za ramiona gdyż ten stał w samych bokserkach widocznie zdziwiony.
Przetarłam zaspane oczy i podniosłam z podłogi koszulkę visuala, po czym zakładając ją na siebie podsłuchiwałam co dzieje się za drzwiami pokoju.
- Serio? I jak? Dobrze było? - zapytał Minho z ciekawości.
- A bardzo ją bolało? - zadała kolejne pytanie Amy.
- Głośno jęczała? - mruknął Jonghyun.
- A mieliście jakieś zabawki? - wyszczerzył się Onew, ale zaraz zbladł, bo wyszłam z pokoju mierząc ich wszystkich morderczym wzrokiem.
- A może to ze mną porozmawiacie? - syknęłam z niemiłym wyrazem twarzy.
- M-my.. już n-no... kto ostatni na dole ten robi kolację! - krzyknął szybko Taemin i zbiegł na dół, a za nim pognali Amy i reszta SHINee.
Tylko Key stał oparty o ścianę. Po kilku sekundach visual SHINee podszedł do mnie i nachylił mi się do ucha.
- A więc to tak? Mam nadzieję, że było ci wystarczająco dobrze - parsknął cicho i zszedł na dół.
Westchnęłam i odprowadziłam go wzrokiem.
Jongin podszedł do mnie bliżej i przytulając się cmoknął mnie w czoło.
- Nadal nie może pogodzić się z faktem, że to nie jego wybrałaś? - zapytał bawiąc się kosmykiem moich włosów.
- A ty byś się z tym pogodził? - odpowiedziałam mu pytaniem, a chłopak zamilkł.
- W sumie racja - powiedział po chwili ciszy.
- Kibum jest bratem.. tak jakby. A ty..
- A ja twoim chłopakiem.
- Dokładnie - uśmiechnęłam się i cmoknęłam go delikatnie w usta.
- Widzę, że lubisz moje koszulki - zaśmiał się visual.
- Są duże i wygodne.
- Dla ciebie chyba wszystko jest duże - mruknął wkładając swoje dłonie pod moją koszulkę - Idę wziąć prysznic... idziesz ze mną?
- Idź, ja poczekam - wystawiłam mu język i wyjęłam jego ręce spod bluzki.
- Jesteś tego pewna?
- Tak.
- Na pewno?
- Tak!
- Na sto procent??
- A idź już! - zaśmiałam się i wepchałam go do łazienki, po czym poszłam do mojego pokoju czekając tylko, kiedy Kai znów wróci i zaproponuje wspólną kąpiel.
Zachichotałam pod nosem i zaczęłam sprzątać porozrzucane rzeczy po zabawie z Jonginem.
ahxbxjxbxkabxoscmueotjeo"3 "82,:93$"8ajcndidbisbxkdhdowz*@T&
OdpowiedzUsuńTak, to ja jestem tą kochaną Unni :3
i boże boże boże UMIERAM...
KOCHAM TO ♡♡♡
WIEDZ, ŻE MIMO ŻE JA PISAŁAM TĄ SCENĘ I TAK BARDZO TO KOCHAM *-*
CZEKAM JUŻ TYLKO NA OSTATNIE DWA ;;;;; *cierpi bo ostatnie dwa*
.... nie dobijaj mnie jeszcze bardziej..
Usuńtak ostatnie dwa.. albo trzy.. ale raczej dwa.. potem się skupię na EXO i Block B . :3
aaaaaaa *.* dobra warto bylo poczekac *.* czyby wracal chamski Key ?;< ii tak ma zostac YuKai forever *.*
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ci się podobało... a co do Key to się nie martw.. zobaczysz jak będzie :) ^^
Usuń