Key wstał dużo wcześniej niż my. Jednak za późno i wszystkich nas dosłownie zrzucał z łóżek i stawiał do pionu.
- Ruszajcie się - mruknął z niezadowolenia - Jeszcze po... po chłopaków jedziemy.
- Przecież z nami się nie zmieszczą w jednym samochodzie - zdziwiła się Amy i naciągnęła koszulkę.
- Jadą innymi - wytłumaczył spokojnie Taemin - Po prostu będą jechać za nami.
- Oh.. no tak. Głupia ja - dziewczyna puknęła się w głowę i zapięła spodnie. Szybko przeczesała włosy i zeszła na dół - Schowam kanapki na drogę! - krzyknęła biorąc kluczyki i torbę z jedzeniem i wybiegła z dorminatorium.
- Gotowi jesteście? - zapytał z niesmakiem Key. Chyba nie był zadowolony, że jeszcze musimy pojechać po Jongina... i resztę.
- Jeszcze chwili! - odkrzyknęłam mu i spięłam włosy - Gotowa.
- My już dawno - wyszczerzył się Jonghyun w swoim dinozaurzym uśmiechu.
- No to chodźmy - rzekł Onew i sięgnął do koszyka po kluczyki - Gdzie klucze?
- Hye Jae czeka. Zaniosła nasze rzeczy do bagażnika - uśmiechnął się Minho.
- Jak miło z jej strony.. no to chodźmy.
Wyszliśmy z dormu, a Key zamknął drzwi na klucz i skierował się w naszą stronę.
- Amy, wysiadaj - mruknęłam - JA siadam z przodu.
- Nie! Ja chcę tu siedzieć! - oburzyła się dziewczyna.
- Przykro mi, ale dzisiaj ja siadam obok hyunga - powiedział Diva bez wyrazu.
Minho podszedł do swojej partnerki i biorąc ją na ręce usadził na samym tyle samochodu, a ja usiadłam obok niej. Jonghyun, Minho i Taemin usadowili się przed nami.
W końcu Jinki odpalił auto i pojechaliśmy pod dorminatorium EXO.
Onew i Key wysiedli z samochodu i rozglądnęli się. Przed dormem stały dwa białe busy.
- Są już - uśmiechnął się Junmyeon i wziął torbę.
- Na pewno wszystko mamy? - zapytał dla pewności Kris.
- Sprawdźmy na wszelki wypadek - dodał Kyungsoo.
Każdy przytaknął i chłopacy zaczęli grzebać w swoich rzeczach.
- Wszystko! - powiedzieli BaekYeol, a zaraz po nich przytaknęli Tao, Yixing, Minseok i Jongin.
Po chwili Chen się uśmiechnął, a HunHan kiwnęli głowami.
- Chdźmy - rzekł Kai.
Kilka minut potem wszyscy stali już na zewnątrz.
- Dziękujemy, że chcecie nam pokazać drogę - ukłonił się lider EXO-M - To miło z waszej strony.
- Mniejsza o to - parsknął visual SHINee - Wsiadajcie i jedziemy. Tracimy tylko czas na pogaduszki - dodał krzywo patrząc się na Kaia.
Chłopak tylko westchnął ciężko i skierował się do jednego z busów. Po drodze zapukał w szybę i uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech po czym założyłam słuchawki na uszy. Onew odpalił samochód i ruszył. Przez pierwsze kilkanaście minut było w miarę spokojnie dopiero później chłopaki przede mną i Amy zaczęli się wygłupiać. Lider skupił się na prowadzeniu i na tym co mówił do niego Kibum. Hye Jae bawiła się telefonem robiąc zdjęcia chłopakom z SHINee, a ja ze słuchawkami w uszach poszłam spać.
Obudziłam się po kilku godzinach. Samochody stały na poboczu, a wszyscy stali na zewnątrz. Odpięłam pas, wyłączyłam muzykę i spojrzałam na ekran telefonu. Zegar wskazywał , że jest 17:24. Czyli jeszcze jakiś 5 godzin jazdy nam zostało. Wysiadłam z auta i rozejrzałam się.
Onew, Key, Kris i Junmyeon o czymś rozmawiali przy rozłożonej mapie. Amy oraz Taemin wracali ze sklepu z torbą zakupów. Minho, Jonghyun i reszta EXO rozmawiali i głośno się śmiali, tylko Kai stał sam oparty o jednego z białych busów.
- O-oppa.. - uśmiechnęłam się delikatnie podchodząc do chłopaka.
- Yumiko - visual natychmiast rozpromienił się na mój widok - Jak się masz?
- D-dobrze, dziękuję, a ty? Czemu tu tak sam stoisz?
- Dobrze - rzekł i zamyślił się tym samym ignorując moje drugie pytanie.
- Tak w ogóle czmu się zatrzymaliśmy?
- Ah.. to. Jinki hyung źle zrozumiał i skręcił tam gdzie nie powinien. Kibum hyung teraz pokazuje jak to wszystko odkręcić.
- Nie możemy zawrócić?
- Wypadek był. Korki są.
- Ahh... to wszystko wyjaśnia - wzruszyłam ramionami i chciałam podejść do Kibuma i reszty, ale Kai złapał mnie za rękę.
- Zaczekaj chwilę - powiedział bez wyrazu, a ja przełknęłam głośno ślinę.
- C-co jest? - zapytałam i spojrzałam na rękę nadal trzymaną w uścisku Jongina.
- Słyszałem, że... - zaczął i puścił mój nadgarstek.
- Że..?
- Przez przypadek usłyszałem jak Hye Jae rozmawia z Minho hyungiem o tobie Kibum hyungu i o... o mnie..
- A-Amy z M-Minho..?
- Uhm...
- C-co dokładnie s-słyszałeś?
- Po prostu... chcę się upewnić.. ty i Kibum jesteście ze sobą czy nie? - zadał w końcu pytanie drapiąc się z tyłu głowy.
- J-ja i K-Kibum? M-my... - nie dokończyłam, bo wszyscy zaczęli rozchodzić się w strony samochodów.
- Yumiko! Jedziemy dalej! - krzyknął w moją stronę Jinki i wsiadł do auta, a ja chciałam pójść w jego ślady, ale głos Kaia znów mnie zatrzymał.
- Yumiko, co między wami tak naprawdę jest? - zapytał, ale ja tylko popatrzyłam na niego i wsiadłam do samochodu.
Chłopak spojrzał na mnie z nadzieją i sam wsiadł do busa.
- Co jest? - zapytał Minho.
- Do tyłu - burknęłam, a raper wzruszył ramionami i usiadł na samym tyle obok Amy.
- Co się stało? - spytał Jinki kiedy w końcu ruszyliśmy.
- Nic -powiedziałam i odwróciłam głowę w stronę okna.
- Yumiko...
- No przecież mówię, że nic to nic.
- Nie denerwuj się - uśmiechnął się Jonghyun i poklepał mnie po nodze - Będzie dobrze - dodał przytulając się do mnie. Podrapałam go po głowie i uśmiechnęłam się delikatnie.
- Tak, Jonghyun... będzie dobrze - szepnęłam i zamykając oczy również zamknęłam się we własnym świecei.
Po kolejnych męczących godzinach jazdy poczułam, że się zatrzymujemy. Odpięłam pas i wysiadłam.
Duża piaszczysta plaża, szeroki pomost, pełno łódek i żaglówek , cudowne jezioro i nasz własny domek. Key sam za wszystko zapłacił i...
- Jak się podoba? - zapytał Kibum podchodząc do mnie - M-może być?
- Jest idealnie.. - szepnęłam obejmując wzrokiem wszystko co się dało.
- To wszystko dla ciebie, Yumiko - dodał podając mi klucze od domu.
- Dziękuję...
- Chodźmy! - krzyknęła Amy - Kibum jesteś niesamowity!
Visual uśmiechnął się tylko.
- Dobra panowie, słuchajcie - zażądał jeden z fotografów i przywołał do siebie EXO po czym coś z nimi omawiać.
Zerknęłam na telefon. Było już po 23. Skierowałam się w stronę domku. Był stary, ale duży i ładny.
- Ahh.. - uśmiechnęłam się i weszłam po drewnianych schodkach. Skrzypnęły pod moim ciężarem.
- Ładnie tu. Kibum naprawdę się postarał, prawda? - szepnął Kai kładąc mi rękę na ramieniu.
- Tak - kiwnęłam głową - Chodźmy, późno już.
- My śpimy tam.
- Jak to?
- Nie ma wystarczająco miejsca dla nas.
- Nie ma? Zawsze się coś znajdzie - powiedziałam - Byłoby nie miło z naszej strony gdybyście spali tam.
- Yumiko...
- Pójdę wszystko przygotować. Zawołaj resztę - dodałam i przekręciłam wielki klucz w zamku po czym weszłam do środka.
Po kilkunastu minutach do domu weszli wszyscy członkowie EXO, SHINee, Amy oraz fotografowie, styliści i reszta. Poukładali się wszędzie gdzie były rozłożone rzeczy do spania.
Uśmiechnęłam się do siebie i poszłam na górę. Następny dzień zapowiadał się ciekawie, a ja nie miałam zamiaru go przegapić.
HUNHANY. HUNHANY. HAHAHAHA. HUNHANY. LEJE XD
OdpowiedzUsuńUDZIELIŁO CI SIĘ PRZEZ TO PISANIE ZE MNĄ NA GADU...
HUNHANY. LEJE PO PROSTU I NIE WSTAJE. CO.
YUKAI YUKAI YUKAI *-*