niedziela, 13 października 2013

Rozdział 32

Raptem trzy dni później, kiedy przeżyłam swój pierwszy raz, zebraliśmy się i wróciliśmy do naszych dormów. Zanim Jongin wrócił do siebie ustaliłam z nim kilka ważnych spraw.
Z dnia na dzień robiło się coraz lepiej. Zaczynaliśmy wszystko od nowa.
Key stał się dawnym sobą i podobno zaczął się spotykać się z jakąś dziewczyną, ale mówił, że to tylko nowa znajoma. Z tego co się z Amy dowiedziałyśmy to Taemin i Jonghyun już od długiego czasu byli parą tylko to przed nami ukrywali, a co do Amy... Minho jej się oświadczył na co dziewczyna oszalała z radości. Hm.. a Onew? Nasz kochany kurczakożerca wiódł beztroskie życie singla.
Do pewnego czasu wszyscy jeszcze byli wolni. No właśnie, do pewnego czasu.
Po kilku tygodniach manager SHINee powrócił. Chłopcy byli bardzo zadowoleni z tego powodu natomiast mężczyzna nie wyglądał jakby jakoś specjalnie się cieszył, jednak tam w środku na pewno się do siebie uśmiechał. W końcu wszyscy się za sobą stęsknili...
Razem z Hye Jae zarobiłyśmy wystarczająco pieniędzy i wyprowadziłyśmy się z dorminatorium SHINee tym samym kończąc pracę jako ich opiekunki. Znalazłyśmy przytulne mieszkanko i wynajęłyśmy je. Znalazłyśmy również nową pracę. Amy została zatrudniona w jednym z najlepszych butików w centrum miasta, a ja zostałam kelnerką w barze, w którym poznałam Jongina.
Wszystko idealnie się układało.
- Unni? To wszystko co się stało to takie nieprawdopodobne... - szepnęła Hye Jae siadając przy ladzie. Akurat ona skończyła pracę, a ja miałam nockę.
- Masz rację. Kto by pomyślał, że tak to wszystko się ułoży.. - zamyśliłam się.
Zaczęło się od tego, że nie było nas stać na wynajem pokoju hotelowego, aż tu nagle.. oferta jak z nieba nam spadła. Opiekunka do pięciorga dzieci. Tyle, że to nie były dzieci.. no, prawie.
Los się do nas uśmiechnął i mimo wszystkich problemów, które nas spotkały to wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Amy ma kochającego narzeczonego, z którym planuje ślub, a ja mam Jongina, z którym niedługo chcemy założyć rodzinę.
Uśmiechnęłam się delikatnie i podałam Amy wodę z cytryną. Dziewczyna chwyciła szklankę i zaczęła bawić się słomką.
- Cieszę się, że tak wyszło - powiedziała po chwili młodsza.
- To od początku było zaplanowane. Nic się nie dzieje przypadkiem, Amy - zaśmiałam się i wzięłam od niej już pustą szklankę po wodzie.
- Na pewno - wyszczerzyła się dziewczyna - Pójdę już. Padam z nóg. Dzisiaj przyszły te dwie baby co wczoraj... myślałam, że je tam rozniosę!
- Spokojnie, Amy. Klient nasz pan - rzekłam i postawiłam się do pionu - No to idź.. ja też zaraz będę wychodzić z siebie... - jęknęłam, a Hye Jae zaśmiała się i machając mi w wyjściu opuściła lokal.
Westchnęłam cicho i znów spojrzałam na zegarek. Dochodziła 23:00, czyli stali klienci zaraz powinni się zjawić. Nigdy się nie spóźniali.
Nagle w drzwiach lokalu stanął Kai. Uśmiechnęłam się, kiedy podszedł do lady, za którą stałam. Wyszłam mu naprzeciw i przywitałam go namiętnym pocałunkiem.
- Co się stało, że przyszedłeś? Nie powinieneś już spać? Jutro macie kolejne próby, prawda? - spytałam i podeszłam do jednego ze stolików, aby przyjąć zamówienie, po czym wróciłam za bar i zabrałam się za przyrządzanie kolorowych drinków.
- Próby, nie próby... coraz rzadziej się widujemy... - westchnął tak cicho, że ledwie go usłyszałam.
- No tak... - szepnęłam i przestałam na chwile robić to co robiłam.
Od kiedy wróciliśmy do Seulu, razem z Kaiem widywaliśmy się coraz rzadziej i rzadziej. On miał ciągłe, niekończące się próby (w końcu zbliżał się ich comeback), a kiedy on był wolny wieczorem to ja szłam do pracy.
Westchnęłam głośno i złapałam chłopaka za ręce. Visual przyjrzał mi się uważnie, a ja uśmiechnęłam się tylko.
- Yumiko, coś nie tak? - spytał.
- Wszystko w porządku...
- Na pewno?
- T-tak.. po prostu mam dla ciebie ważną wiadomość.
- Coś ważnego? - wystraszył się i mocniej zacisnął swoje dłonie na moich - C-co jest? Y-Yumiko?
- Spokojnie - uspokoiłam go i zaśmiałam się - Mam nadzieję, że ucieszysz się z tej wiadomości.
- Y-Yumiko.. jesteś b-bardzo tajemnicza..
- Dowiesz się w swoim czasie - szepnęłam mu do ucha.
- Yumi - zaczął ponownie obejmując mnie w pasie, ale ja odsunęłam się od niego.
- Nawet nie próbuj - rzekłam szybko - Wszystko w swoim chasie.
- Ale dowiem się jeszcze dzisiaj?
- Pracuję do rana... jutro się dowiesz.
- Yumi....
- Nic na to nie poradzę - westchnęłam cicho i podałam wcześniej zamówione drinki. Jongin po raz kolejny przyjrzał mi się uważnie i kiedy wracałam za ladę znów mnie zatrzymał - Nie dasz za wygraną, co? - spytałam, ale i tak znałam odpowiedź.
- Chcę wiedzieć o co chodzi. Tu i teraz - zażądał.
Pokręciłam głową i złapałam go za rękę, po czym zaciągnęłam go na zaplecze. Przymknęłam drzwi i odczekałam chwilę.
- Na pewno chcesz wiedzieć to teraz? - zapytałam dla pewności.
- Yumiko,  powiedz wreszcie.
- Jestem w ciąży - powiedziałam jednym tchem. Początkowa mina chłopaka delikatnie mnie rozbawiła.
- W.. ciąży? - jęknął - B-będę ojcem?
- Tak, Jongin. Zostaniesz tatą.
Visual nic więcej nie powiedział tylko padł na kolana i wtulając głowę w mój brzuch zaczął głośno płakać.
Mimo muzyki grającej w lokalu, moja koleżanka z pracy usłyszała Kaia i jak oparzona zjawiła się na zapleczu.
- Myślałam, że dzieje ci się krzywda - westchnęła Hyosoo - Co jest?
- Powiedziałam mu..
- Oh, no tak.. jego reakcja jest.. no ten.. nie ważne. Wracajcie do siebie.
- Jesteś tego pewna?
- Poradzę sobie, a on chyba nie bardzo - zaśmiała się dziewczyna.
- A... a szef?
- O to się nie martw.. to akurat najmniejszy problem.
- Skoro tak mówisz...
- Idź już - zachęciła i wyszła z zaplecza.
Uśmiechnęłam się do siebie i pomogłam pozbierać się Jonginowi. Otarłam jego zapłakaną twarz i cmoknęłam go w czubek głowy.
- Oppa, idziemy - szepnęłam, a on tylko kiwnął głową i wyszedł za mną, mocno ściskając moją dłoń.
Gdy dotarliśmy na parking, skrzywiłam się. To chyba nie był dobry pomysł, żeby Kai prowadził w takim stanie jakim się znajdował.
- O-oppa? - zagadnęłam - M-może wrócimy taksówką?
- Spokojnie. Mogę prowadzić - rzekł cicho.
- Na pewno..?
- Na pewno. O nic się nie martw. Chyba mi ufasz?
- Oczywiście, że ci ufam!
- A więc jedziemy - uśmiechnął się delikatnie i wsiadł do samochodu, a ja po chwili zrobiłam to samo.
- Cieszysz się? - spytałam nagle, kiedy byliśmy w połowie drogi.
- Co to za pytanie?
- N-no, bo....
- Yumiko, zostaniemy rodzicami. JA zostanę ojcem. Jak mam się nie cieszyć?
Uśmiechnęłam się do siebie i odpięłam pas, kiedy wreszcie auto Jongina zatrzymało się pod moim blokiem.
- Jedź ostrożnie - powiedziałam, ale Kai tylko wysiadł i ruszył w moją stronę - Co ty robisz?
- Idę do ciebie.
- Amy jest w domu.
- Nie o to mi chodzi - zaśmiał się chłopak przez co zarumieniłam się delikatnie - Po prostu chciałbym n-no.. chyba mogę spędzić noc u boku ukochanej, prawda?
- Pewnie... ale jutro masz próby i...
- Spokojnie. O to się nie martw.
Uśmiechnęłam się łagodnie i przekręciłam klucz w zamku, po czym weszliśmy do środka. Hye Jae już dawno smacznie spała, więc tylko zamknęłam jej drzwi od pokoju.
- Jestem padnięta - odsapnęłam i walnęłam się na łóżku w swoim pokoju.
- To śpij - uśmiechnął się i nachylił, żeby mnie pocałować, jednak w tamtej chwili wciągnęłam go na łóżko i mocno się do niego przytuliłam.
- Śpisz ze mną - szepnęłam - Sam chciałeś.
- N-no dobrze.. - uśmiechnął się i przykrył nas kołdrą, po czym zasnęliśmy w głębokim śnie.
Co będzie kiedyś? Już niedługo... naprawdę byliśmy szczęśliwi. Nie tylko ja i Kai, ale i reszta.. SHINee, EXO oraz Amy.
Wszyscy zbliżyliśmy się do siebie tak blisko jak jeszcze nigdy wcześniej i byliśmy jak jedna wielka szczęśliwa rodzina.

niedziela, 6 października 2013

Rozdział 31

Na początek dwa słowa ode mnie.
Rozdział nie jest do końca napisany przeze mnie... szczerze? Nie potrafię pisać takich rzeczy, więc zwróciłam się o pomoc do mojej kochanej unni, która zgodziła się pomóc mi w tym, za co jej dziękuję. <3
Tak więc, zapraszam do czytania. :3



 Następnego dnia obudził mnie straszliwy ból nogi. Otworzyłam oczy i ujrzałam, że na moich nogach leży Kai. Rozejrzałam się po pokoju. Wokół nikogo nie było.
- Gdzie są wszyscy? - mruknęłam zaspanym głosem.
Visual wstał i skierował się do kuchni.
Na stole leżała karteczka z napisem "Nie musisz dziękować. Baw się dobrze ;) Jonghyun" . Jongin uśmiechnął się do siebie i wrócił do salonu.
- Pójdę na górę się ogarnąć - powiedziałam rozmasowując nogę, a po chwili weszłam po schodach do mojego pokoju, a Kai poszedł za mną.
Kiedy znaleźliśmy się w pokoju, visual zamknął drzwi i uśmiechnął się zadziornie. Spojrzałam na niego przechylając głowę na bok.
- Jongin? Chciałam się przebrać...
- A ja chciałem dokończyć to co zaczęliśmy wczoraj...
Uśmiechnęłam się i wciągnęłam go głębiej do pokoju. Zarzuciłam mu ręce na szyję i obdarzyłam jego miękkie wargi namiętnym pocałunkiem. Zaczepiłam jego język swoim językiem zaczynając erotyczną zabawę. Pieściliśmy swoje usta wzajemnie błądząc dłońmi po swoich ciałach. Nawet nie zauważyłam, kiedy moja koszulka zniknęła z mojego ciała lądując na podłodze, tuż obok koszulki Jongina.
Kai położył mnie na łóżku i zwisając nade mną zaczął całować moją szyję, dłońmi rozpinając moje spodnie.
- Jongin.. - szepnęłam sięgając do jego bokserek. Z uśmiechem przesunęłam po jego kroczu.
Chciałam tego bardzo, a teraz była idealna okazja.
- Yumiko.. - szepnął Jongin do mojego ucha nadgryzając lekko delikatną skórę.
Jęknęłam cicho zagryzając dolną wargę. Wsunęłam dłonie pod biały materiał i zarumieniłam się widząc reakcje chłopaka. Visual szybkim ruchem rąk ściągnął ze mnie ostatnie materiały ubrań, po chwili rozpinając mój stanik.
- J-Jongin... - szepnęłam, gdy poczułam chłód na swoim ciele. Mimo wszystko było mi gorąco, a zwiększające się z każdą chwilą podniecenie tylko to wzmacniało.
Jongin patrzył na mnie uśmiechając się. Przesunął opuszkami palców po moich piersiach, przez co sutki zaczęły  mi twardnieć. Zagryzłam dolną wargę wsuwając dłonie na jego plecy. Oblizałam usta i wpiłam się w jego wargi z pocałunkiem.
Dłonie Jongina błądziły po moim nagim ciele badając opuszkami palców każdy jego centymetr. Nie wytrzymywałam tego napięcia seksualnego między nami.
- Jongin? Jestem gotowa.. - powiedziałam do niego z pełną świadomością tego, co zapewne zaraz nastąpi.
- Będę ostrożny i delikatny - zapewnił mnie chłopak, a ja tylko się uśmiechnęłam.
Nagle poczułam ból.
Wiedziałam, że już się zaczęło.
Jongin wchodził we mnie powoli, całując moją szyję, łącząc nasze dłonie razem.
- J-Jongin.. p-pocałuj mnie.. - szepnęłam i wygięłam się nad łóżkiem. Po chwili poczułam usta Kaia na swoich, więc zamknęłam oczy.
Nie czułam już, aż takiego bólu, chociaż nie zniknął na dobre.
Czule oddawałam kolejne pocałunki, kiedy nagle krzyknęłam. Jongin zatrzymał się i spojrzał w moje oczy.
- Przepraszam.. - szepnął, powoli wracając do poprzedniego rytmu.
Czułam się coraz lepiej, nawet oddawałam się z przyjemnością ogarniającej mnie rozkoszy.
Jongin był idealny. Pod każdym względem. Nie mogłam myśleć o niczym innym. Na prawdę go kocham....
Wtedy poczułam coraz szybsze ruchy. Jęknęłam, a Kai tylko się uśmiechnął jeszcze bardziej przyśpieszając tempo. Było mi jeszcze gorącej i przyjemniej.
- J-Jongin... - jęknęłam nie kryjąc, że w każdej chwili czułam się tak jak nigdy wcześniej.
Wiłam się pod silnym ciałem chłopaka, jęcząc coraz głośniej i głośniej, aż wreszcie osiągnęłam szczyt.
Wbiłam paznokcie w skórę  na plecach visuala, wyginając się w łuk nad łóżkiem. Jongin uśmiechnął się, po czym zagryzł dolną wargę i sam doszedł po kilku mocnych pchnięciach swoich bioder.
Orgazm przeszył nasze ciała na wylot. Było nam cholernie dobrze, czułam się jak... jak w niebie.
- J-Jongin... - szepnęłam, gdy ten wysunął się ze mnie padając tuż obok.
- Tak Yumi? - spytał cicho, patrząc prosto w moje oczy, a ja uśmiechnęłam się łagodnie.
- Kocham cię. Dziękuję...
Sama nie wiedziałam za co mu dziękowałam, ale czułam, że powinnam.
Kai pogładził mnie po włosach i wtulił swoje gorące ciało w mój policzek.
W tym momencie zamknęłam oczy i myślałam nad tym co może się kiedyś wydarzyć.
- Jongin? - zaczęłam, gdy moje myśli ciągnęły tylko w jedną stronę.
- Tak?
- Chcę mieć z tobą dzieci. Jestem tego pewna - powiedziałam do niego łącząc nasze dłonie w mocnym uścisku.
Jongin uniósł mój podbródek i pocałował mnie namiętnie, co zapewne było jego odpowiedzią. Uśmiechnęłam się i zamknęłam oczy, po chwili zasypiając w błogim śnie.
Obudziły mnie dopiero szmery pochodzące zza drzwi, będące głosami SHINee i Amy.
- Zrobiliście to?! - zdziwiła się Hye Jae łapiąc Kaia za ramiona gdyż ten stał w samych bokserkach widocznie zdziwiony.
Przetarłam zaspane oczy i podniosłam z podłogi koszulkę visuala, po czym zakładając ją na siebie podsłuchiwałam co dzieje się za drzwiami pokoju.
- Serio? I jak? Dobrze było? - zapytał Minho z ciekawości.
- A bardzo ją bolało? - zadała kolejne pytanie Amy.
- Głośno jęczała? - mruknął Jonghyun.
- A mieliście jakieś zabawki? - wyszczerzył się Onew, ale zaraz zbladł, bo wyszłam z pokoju mierząc ich wszystkich morderczym wzrokiem.
- A może to ze mną porozmawiacie? - syknęłam z niemiłym wyrazem twarzy.
- M-my.. już n-no... kto ostatni na dole ten robi kolację! - krzyknął szybko Taemin i zbiegł na dół, a za nim pognali Amy i reszta SHINee.
Tylko Key stał oparty o ścianę. Po kilku sekundach visual SHINee podszedł do mnie i nachylił mi się do ucha.
- A więc to tak? Mam nadzieję, że było ci wystarczająco dobrze - parsknął cicho i zszedł na dół.
Westchnęłam i odprowadziłam go wzrokiem.
Jongin podszedł do mnie bliżej i przytulając się cmoknął mnie w czoło.
- Nadal nie może pogodzić się z faktem, że to nie jego wybrałaś? - zapytał bawiąc się kosmykiem moich włosów.
- A ty byś się z tym pogodził? - odpowiedziałam mu pytaniem, a chłopak zamilkł.
- W sumie racja - powiedział po chwili ciszy.
- Kibum jest bratem.. tak jakby. A ty..
- A ja twoim chłopakiem.
- Dokładnie - uśmiechnęłam się i cmoknęłam go delikatnie w usta.
- Widzę, że lubisz moje koszulki - zaśmiał się visual.
- Są duże i wygodne.
- Dla ciebie chyba wszystko jest duże - mruknął wkładając swoje dłonie pod moją koszulkę - Idę wziąć prysznic... idziesz ze mną?
- Idź, ja poczekam - wystawiłam mu język i wyjęłam jego ręce spod bluzki.
- Jesteś tego pewna?
- Tak.
- Na pewno?
- Tak!
- Na sto procent??
- A idź już! - zaśmiałam się i wepchałam go do łazienki, po czym poszłam do mojego pokoju czekając tylko, kiedy Kai znów wróci i zaproponuje wspólną kąpiel.
Zachichotałam pod nosem i zaczęłam sprzątać porozrzucane rzeczy po zabawie z Jonginem.

czwartek, 26 września 2013

Rozdział 30

Stałam w oknie obserwując zza firanki jak samochody EXO odjeżdżają. Westchnęłam cicho i pomachałam Jonginowi, który jako ostatni wsiadł do wozu. Odwróciłam się od okna i oparłam się o ścianę, próbując opanować swoje szybko bijące serce, bo Kai posłał mi buziaka w powietrzu. Zacisnęłam dłonie na koszulce dopiero po chwili uświadamiając sobie, że T-shirt należał do bruneta. Zarumieniłam się i uśmiechnęłam, po czym ostatni raz pomachałam wyjeżdżającym EXO. Po chwili poszłam do kuchni, oparłam się o blat i wzięłam do ręki kubek z gorącym kakao. Kibum spojrzał na mnie spod grzywki i westchnął bawiąc się swoimi palcami.
- To jego koszulka, prawda? - spytał, a ja zarumieniłam się i kiwnęłam głową - Eh, Yumiko, naprawdę go kochasz? - jego pytanie wmurowało mnie w podłogę - Nie odpowiadaj, rozumiem, choć boli mnie to, że to jednak nie jestem ja.... szczęścia Yumiko - dodał po chwili a ja nie wiedziałam co robić.
Key już chciał odejść, kiedy złapałam go za rękaw bluzy.
- Kibum, jesteś dla mnie jak brat i zawsze będę cię kochać... - szepnęłam i puściłam go, po czym usiadłam na krześle czekając aż reszta przyjdzie by mi towarzyszyć.
- Unni! - zawołała Amy, a ja posłałam jej uśmiech.
Zatopiłam usta w kakao i upiłam kilka łyków.
- Jak się spało Amy? - zapytałam, gdy dziewczyna usiadła naprzeciw mnie biorąc do rąk kanapkę zrobioną przez Key.
- Wspaniale! - odpowiedziała, a ja zaśmiałam się cicho.
Do kuchni nagle weszli Minho i Jonghyun ciągnąc za sobą śpiącego Taemina. Usadowili się obok nas i zaczęli wyjadać kolejne porcje śniadania z talerza, co poskutkowało tym, że dla biednego Jinkiego nic już nie zostało. Sam zainteresowany zszedł 20 minut później, gdzie my siedzieliśmy już w salonie i wybieraliśmy filmy na dzisiajszy wieczór. Onew po krótce do nas dołączył wybierając pierwszy lepszy film z brzegu.
- Dobra dzieci, sio na plażę! - zarządził lider, a my zerwaliśmy się z kanapy i poszliśmy do swoich pokoi by się przyszykować.
Ściągając koszulkę Jongina, wdychałam zapach jego perfum i gdyby nie pukanie do drzwi, zapewne robiłabym to dalej. Szybko założyłam ją z powrotem i poszłam otworzyć drzwi, jak się okazało, Amy.
- Unni, gotowa? - spytała, a ja pokręciłam głową - A jak ci powiem, że Jongin czeka na dole to się ruszysz wreszcie?
Zaśmiałam się. Przecież jego tam nie było, bo pojechał dzisiaj razem z resztą EXO. Wzięłam bikini do ręki, minęłam Hye Jae i poszłam do łazienki, aby się przebrać. Spięłam włosy w kok i ponownie założyłam koszulkę Jongina po czym wyszłam i udałam się na dół. Bardzo się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam visuala EXO-K stojącego przy schodach z uśmiechem patrzącego teraz na mnie.
- J-Jongin? - jęknęłam i podeszłam do niego bliżej - Co ty tu robisz?
- Nie ciszysz się, że zostaję? - zapytał ze smutkiem na twarzy.
- Cieszę! Tyle, że nie bardzo wszystko rozumiem...
- Tu nie ma nic do rozumienia. Po prostu zostaję... chyba mogę, prawda?
- T-tak, oczywiście.
Kai uśmiechnął się i odgarniając mi grzywkę z czoła pocałował je.
- Widzę, że lubisz moją koszulkę - zaśmiał się, a ja odwróciłam wzrok.
- Zapomniałam ci wczoraj oddać... - mruknęłam - P-poczekaj, pójdę na górę się przebrać i ci ją oddam - dodałam, ale visual złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
- Weź ją sobie. Na tobie wygląda lepiej niż na mnie - szepnął i zbliżył swoją twarz ku mojej.
- Ehem - odchrząknął Onew - Pro.. mówiłem, że macie iść  na zewnątrz, czyż nie?
- N-no tak... już idziemy - wystawiłam mu język i pociągnęłam Jongina za rękę.
Chłopak uśmiechnął się i zaciągnął mnie na tył domu, po czym przystawił mnie do ściany i wkładając ręce pod moją koszulkę zbliżył się.
Spojrzałam prosto w jego ciemne oczy zarzucając mu ręce za szyję. Przyciągnęłam go do siebie jeszcze bliżej i wpiłam się w jego miękkie wargi, zamykając oczy by oddać się pieszczocie. Jongin przejechał swoimi ciepłymi dłońmi po moim brzuchu, przez co przeszły mnie dreszcze. Przygryzłam delikatnie jego wargę i uśmiechnęłam się, gdy Kai zjechał pocałunkami na moją szyję. Sama zagryzłam dolną wargę przejeżdżając dłońmi po jego plecach.
- Jongin - powiedziałam cicho, gdy złapał mnie pod udami podciągając moje ciało do góry.
- Yumiko.. chcę cię... - szepnął mi do ucha i oblizał usta.
Spojrzałam prosto w jego ciemnoczekoladowe oczy i pocałowałam go namiętnie, wsuwając swoje dłonie pod jego koszulkę. Zaczęłam mu ją ściągać, a kiedy T-shirt wylądował na podłodze uśmiechnęłam się.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Wystraszyłam się i odskoczyłam od Jongina rumienią się.
- Em, przepraszam, chyba przyszedłem w nieodpowiedniej porze... - powiedział nagle Onew wchodząc do pokoju.
- N-nie szkodzi.. j-ja już.. już sobie pójdę.. - szepnęłam i ulotniłam się z pokoju.
Usłyszałam tylko śmiech Jinkiego i jego słowa "no to żeś się chłopie napalił" do Jongina.
Zarumieniłam się i chichocząc pod nosem poszłam na zewnątrz. Po chwili dołączył do mnie lekko zszokowany Kai.
- Co jest? - zapytałam obejmując go w pasie.
- N-nic.
- Oppa?
- Nie, naprawdę nic takiego, Yumiko - powiedział pewniej z uśmiechem na twarzy.
Wzruszyłam ramionami i ruszyłam w stronę Amy i Minho, którzy obściskiwali się na pomoście.
- Unni - wyszczerzyła się Hye Jae - Czemu jesteś taka czerwona?
- T-to? Aaaa.... - szybko ukryłam twarz w dłoniach - N-nic .. n-nie ważne...
Amy zaśmiała się i nachyliła nade mną.
- Znam dobre miejsce gdzie możecie to zrobić - szepnęła mi wprost do ucha, a ja poczerwieniałam jeszcze bardziej.
- A-Amy! - jęknęłam.
Dziewczyna zaniosła się śmiechem i odeszła ode mnie.
- Co jest? - zapytał Taemin zarzucając mi od tyłu ręce na ramiona.
- Nic...
- Jinki hyung mówił, że...
- NIC! - urwałam szybko, a Minnie uśmiechnął się.
- Dobrze, już nic nie mówię.
Przewróciłam oczami i ruszyłam wzdłuż plaży.
Miły wiaterek rozwiewał mi włosy, a ja uśmiechałam się do siebie i poszłam jeszcze kilka metrów dalej, i usiadłam na piasku zamykając oczy.
Kilkanaście minut potem poczułam na ramieniu czyjeś wargi. Otworzyłam oczy i ujrzałam...
- Jonghyun! - krzyknęłam z przerażenia i odsunęłam się od niego - Co ty do cholery robisz?!
- Lubię cię denerwować - wymruczał i wybuchnął śmiechem, a ja walnęłam go w głowę.
- Spadaj - wrknęłam i wstałam, a on złapał mnie za nogę - Spadaj!
- Yumi ~
- Czego? Powiedziałam ci, żebyś mnie zostawił.
- Dobra, dobra.... - mruknął i mnie puścił - Ale wiesz, że cię kocham?
- Znam ten ton. Czego chcesz?
- Na razie nic.... po prostu mi jutro ładnie podziękujesz, zgoda? - wyszczerzył się Dinozaur i położył na piasku.
Wróciłam się do domku i usiadłam na kanapie. Zbliżał się wieczór i Jinki wszystko szykował.
- Może byś pomogła? - zapytał z uśmiechem.
- I czego się szczerzysz? - warknęłam.
- Oj, no przepraszam, że wam przeszkodziłem...
- Zamknij się już.
- W-wybacz mi, Yumi....
Wzruszyłam ramionami i rozłożyłam się bardziej. Po chwili dołączyli do mnie Amy, Minho, Jonghyun, Taemin i Kai. Onew zgasił światło i włączył film.
Nie miałam ochoty, ani siły, żeby się z nimi zabawiać. Zamknęłam oczy i po dłuższej chwili zasnęłam.

piątek, 20 września 2013

Rozdział 29

- Unni? Dobrze się czujesz? - zapytała Hye Jae kładąc mi rękę na ramieniu.
- Pewnie. Lepiej być nie mogło.. - mruknęłam i bardziej wtuliłam się w poduszkę.
- Byłaś u Jongina, prawda?
- Byłam się przejść po plaży, a nie do niego.
- Jutro już wracają..
- No i co z tego? Nie rozstajemy się na zawsze.. poza tym niech sobie wracają.
- Unni, co ci jest?
- Ehh.. nic takiego, Amy. Przepraszam - powiedziałam.
Nagle do domku wpadł Kris. Po jego minie mogłam zauważyć, że stało się coś strasznego, skoro tak przybiegł.
- Co jest? - spytałam go podnosząc się z łóżka.
- J-Jongin... - wyszeptał Kris. 
Zmroziło mnie. Zaczęłam głęboko oddychać. Serce stanęło mi w miejscu.
- Co z nim?! - wrzasnęłam podchodząc do lidera EXO-M. Czułam jak łzy napływają mi do oczu.
- Jongin się topi - Amy spojrzała na mnie wystraszona zasłaniając sobie ręką usta.
- N-nie... - powiedziałam i wybiegłam z domu szukając wzrokiem EXO. Nie zajęło mi to długo - Kris.. ja.. cię.. zaraz... uduszę - wycedziłam przez zęby, gdy ten wyszedł z domku dusząc w sobie śmiech.
Okazało się, że EXO wymyślili sobie żart. Myślałam, że ich wszystkich pozabijam.
Podeszłam do Jongina, złapałam go za ramiona i potrząsnęłam nim.
- Co wy do cholery wyprawiacie?! Chcecie mi stracha napędzić czy jak?! - wydarłam się na niego. Jednak Jongin nic nie wiedział o żarcie chłopaków z zespołu, więc spojrzał na mnie przerażony.
- Y-Yumiko...? C-co jest..?
- To ty nic nie wiesz? - zdziwiłam się lekko po czym walnęłam się z otwartej dłoni w czoło - Twoi durni kumple napędzili mi stracha mówiąc, że się topisz.
- Co wyście zrobili... - Kai spojrzał po wszystkich, ale uśmiechnął się - Martwiłaś się o mnie - zwrócił się w moją stronę, a ja stanęłam jak wryta.
- B-bo.. nieważne. Wiedz, że ich nienawidzę.
- Oj, no Yumi ~ - zawył Baekhyun - Powiedz, że go kochasz, chcesz z nim być, mieć dzieci i umrzeć razem z nim w ciepłym łóżeczku. Będziecie szczęśliwi, aż w końcu...
- NAWET NIE WAŻ MI SIĘ DOKOŃCZYĆ - warknęłam groźnie a chłopak zamknął usta.
- Yumiko... - zaczął visual łapiąc mnie za rękę - Hyung ma trochę racji..
- C-co? - zdziwiłam się i przyjrzałam mu się uważnie.
- Chciałbym, żebyś w przyszłości została matką moich dzieci i...
- J-Jongin? Czy ty wiesz co mówisz?!
Zanim Kai zdążył cokolwiek powiedzieć, Minseok wybuchnął śmiechem.
- N-nie mogę... - wydusił - Nie potrafię dłużej! T-to jest takie głupie!
- Wszystko popsułeś! - oburzył się Tao i popchnął swojego hyunga tak, że ten się przewrócił i zwijał ze śmiechu.
- Zaplanowaliście to wszystko! - krzyknęłam , a reszta zaczęła się śmiać - A ty - dodałam zwracając się do oszołomionego visuala - A ty o wszystkim wiedziałeś!
- C-co? Yumiko, naprawdę nic nie wiedziałem - posmutniał Kai - NIe wierzysz mi?
- Nikomu z was już nie wierzę! - burknęłam i szybkim krokiem ruszyłam w stronę pomostu. Jongin natychmiast za mną pobiegł.
- Yumiko, zaczekaj - chłopak złapał mnie za rękę, kiedy znalazłam się na środku pomostu.
- To wszystko było ustawione, prawda? Lubicie się ze mnie nabijać, co? - zapytałam mierząc go morderczym wzrokiem.
- N-nie, Yumiko. Ja naprawdę nic nie wiedziałem - wytłumaczył Kai.
Popatrzyłam na niego groźnie i po chwili złagodniałam. Odwróciłam się do niego tyłem i spuściłam głowę.
- T-ty z tymi dziećmi to na poważnie? - zapytałam cicho, a visual zaśmiał się.
- Jestem młody i nic na razie nie planuję, ale gdyby tak było to ty byłabyś wszystkim czego pragnę najbardziej - wyszeptał uśmiechnięty, a ja odwróciłam głowę tak, żeby móc na niego spojrzeć.
 Jongin podszedł do mnie bliżej i długo wpatrywał się w moje oczy, a intensywność jego spojrzenia wywołała u mnie dreszcze. Nagle Kai zdjął z siebie koszulkę, co było dla mnie dość dziwne, choć to co zrobił później było jeszcze dziwniejsze. Założył mi czarny T-shirt, a gdy tylko koszulka zdążyła się ułożyć, Jongin położył swoje ciepłe dłonie na moich policzkach i bardzo, bardzo powoli zbliżał swoją twarz ku mojej. Wiedziałam co chce zrobić, więc nie protestowałam. Zarzuciłam mu ręce za szyję i przyciągnęłam go bliżej by wreszcie nasze usta zetknęły się w namiętnym pocałunku. Czule muskał moje wargi, a ja chętnie oddawałam każdy ruch jego ust. Jego dłonie zsunęły się na moją talię, więc bez problemu mógł pogłębić pocałunek, na co zgodziłam się bez żadnych przeszkód.
W pewnej chwili przerwałam pocałunek i spuściłam wzrok. Jongin popatrzył na mnie zrezygnowany, ale zrozumiał o co chodzi i tylko się odwrócił.
- H-hyung... - powiedział cicho.
- Y-Yumiko.. n-naprawdę? - wyszeptał Key - N-naprawdę wybrałaś jego?
- K-Kibum.. kocham cię - powiedziałam nie patrząc na niego - Ale w inny sposób. Jesteś dla mnie jak brat.. p-przepraszam.
- J-jak brat? - uśmiechnął się delikatnie visual SHINee - B-brat.. rozumiem.. - dodał i odszedł ze smutnym uśmiechem.
- Brat - powtórzył Kai, kiedy Key wszedł do domku - A więc ja jestem kimś więcej?
- Nie zaczynaj - rzekłam poważnie splatając palce za plecami.
- A co ja takiego robię? Po prostu cię kocham...
- Tak.. wiem.
- A ty kochasz mnie.
- Ja tego nie powiedziałam!
- Nie sprzeciwiasz się kiedy cię całuję.
- N-no bo.. - zamilkłam i splatając ręce na piersiach wydęłam wargi.
- No bo? - uśmiechnął się chłopak i objął mnie w pasie - Powiedz to w końcu. Ile mam jeszcze czekać?
- Oj, długo.
- Yumiko!
Zaśmiałam się i rozczochrałam mu włosy.
- Przecież wiesz co czuję, prawda? To po co mam ci to mówić?
- Chcę to od ciebie usłyszeć.
- Kocham cię, Jongin - uśmiechnęłam się i przytuliłam go.
- Yumiko.. - odetchnął i również mnie przytulił - Ja też cię kocham.
Staliśmy tak przez chwilę, nawet nie zauważyliśmy kiedy słońce zaczęło zachodzić. Wiał delikatny wiaterek, a woda przyjemnie szumiała.
- Yumiko? - zagadnął Kai.
- T-tak, oppa?
- Zimno ci? Cała się trzęsiesz..
- Aa.. t-to nic.
- Wracajmy - powiedział bez wyrazu i pociągnął mnie za sobą.
- Przecież nic mi nie b-będzie... - mruknęłam wlokąc się za chłopakiem.
- Nie chcę, żebyś się przeziębiła - uśmiechnął się delikatnie - Wiesz, że się o ciebie martwię, prawda?
- Wiem, ale stwierdzam, że jesteś nadopiekuńczy - odpowiedziałam mu kiedy wepchnął mnie do domu.
- Przepraszam.. ale taki już jestem i nic na to nie poradzimy. O ciebie będę się martwił zawsze i najbardziej na świecie. Nawet jeżeli to będzie jakaś błahostka.
- Wróciliście! - uśmiechnął się Junmyeon, a zaraz potem skrzywił się - Czemu nie masz na sobie koszulki? - zapytał, ale zanim Kai zdążył cokolwiek odpowiedzieć, Suho znów mu przerwał - Nieważne. Dzwonił manager.
- Oh.. co mówił? - zapytał visual EXO-K przyglądając się liderowi uważnie.
- Musimy być jutro przed 18:00 w SM - powiedział po chwili namysłu - Nasz manager wraz z managerem SHINee zdecydował, że dobrze by było gdybyśmy mieli jeszcze jedną sesję wspólnie z chłopakami.. ale to dopiero kiedy oni wrócą z urlopu. 
 - C-co na to Kibum hyung? - jęknął Kai.
- Uśmiechnął się tylko, ale jest jakiś przygnębiony.. widać to po nim.
- O-oh..
- Nic mu nie będzie - uśmiechnął się Jonghyun łapiąc mnie w talii - Trochę się posmuci, pozłości i mu przejdzie.. zawsze tak jest - dodał cmokając mnie w ramię.
- Uważaj trochę - powiedziałam, kiedy poczułam jego wargi - Nie jesteśmy razem, więc nie pozwalaj sobie na za dużo.
- Kiedy ja cię tak bardzo kocham ty moja Yumiś ~ - zaszlochał tuląc się do mnie mocniej po czym podszedł do Taemina.
- Martwię się, że będzie cierpiał... - szepnęłam do siebie, ale Kai tylko uśmiechnął się sztucznie.
- Słyszałaś Jonghyun hyunga? Kibum hyung jakoś przeżyje.
- A ty byś przeżył?
- Umarłbym z tęsknoty za tobą - posmutniał Jongin.
Parsknęłam i przytuliłam go. Znowu czekał mnie kolejny zaskakujący dzień....




// Chciałam bardzo podziękować mojej unni, dzięki której jakoś napisałam ten rozdział. Dużo .. bardzo dużo mi tu pomogła za co jej straasznie dziękuję. Kocham Cię unni i dziękuję jeszcze raz, że tak bardzo mi tu pomogłaś. <3

wtorek, 17 września 2013

Rozdział 28

Następnego dnia rano obudziły mnie hałasy.
Zeszłam na dół i zobaczyłam, że nie ma Hye Jae i chłopaków z SHINee, a na dole siedzą tylko EXO i ich styliści.
- Cześć Yumi - powiedzieli chórem, a ja zaśmiałam się.
- Hej wam - odpowiedziałam - Co tu się dzieje?
- Przygotowujemy się - rzekł Junmyeon - Zaraz mamy sesję.
- Ahh.. no tak.
- Świeża kawa i ciepłe bułeczki leżą na stole - dodał uśmiechnięty Kris.
- Dziękuję..
- Jonginowi podziękuj. On o wszystkim pomyślał - wyszczerzył się Baekhyun.
Rozejrzałam się po salonie. Kai siedział w kącie. Podeszłam do niego i uśmiechnęłam się.
- Oh.. Yumiko - powiedział cicho.
- Coś nie tak? - zapytałam siadając obok niego.
- Wszystko w porządku. Jak się spało?
- Bywało lepiej.
- Hahahah.
- Mmm..
- Spokojnie.. już jutro nas tu nie będzie. Nie chcemy wam przeszkadzać w zabawie...
- T-to nie tak, przecież...
- Yumiko. Spokojnie - uśmiechnął się i pogładził mnie po policzku.
Uśmiechnęłam się tylko i spojrzałam chłopakowi prosto w oczy. Przez chwilę wydawało mi się, że widać w nich szczęście, ale kilka sekund potem znów widziałam tylko smutek i tęsknotę.
- J-Jongin oppa.. - jęknęłam kiedy ten znalazł się trochę bliżej.
- W-wybacz - szepnął i oddalił się na bezpieczną odległość.
- Jongin hyung? - zagadnął Sehun, który wyrósł przed nami jak spod ziemi.
- O co chodzi, Hunnie?
- Wychodzimy na zewnątrz. Zaraz zaczynamy sesję, a ty i Junmyeon hyung idziecie na sam początek.
- Ohh.. jasne. Już idę - uśmiechnął się Kai, a maknae kiwnął głową i wyszedł z domu.
- J-ja pójdę się przebrać - mruknęłam i wstałam.
- Po co? Wyglądasz uroczo...
- P-przestań... idź już - rzekłam szybko i udałam się do mojego pokoju, żeby się przebrać.
Po kilkunastu dłużących się minutach wyszłam ubrana w bikini, a na to koszulka na ramiączkach i szorty. Poprawiłam grzywkę i zostawiłam rozpuszczone włosy. Ogarnęłam moją zaspaną twarz po czym skierowałam się do kuchni. Zjadłam szybko śniadanie, wypiłam kawę i wyszłam na zewnątrz.
Było ciepło. Świeciło słońce i wiał delikatny, przyjemny wiaterek.
- Unni! - zawyła Amy z pomostu. Uśmiechnęłam się i pomachałam jej, a zaraz potem dziewczyna wylądowała w wodzie.
Minho z JJongiem bawili się w wodzie i topili Hye Jae. Onew spał na kocu, a Key siedział z drugiej strony pomostu. W innej części plaży odbywała się sesja zdjęciowa. Nikt z EXO nie zwracał na mnie i resztę uwagi.
Wzruszyłam ramionami i ruszyłam w stronę pomostu.
- Yumiko wskakuj! - zawołał Jonghyun i zanurkował w wodzie.
- Właśnie! Chodź do nas, unni. Korzystaj z pięknej pogody! - wyszczerzyła się Hye Ja i wskoczyła Minho na barana.
- A co mi tam - parsknęłam i  ściągnęłam koszulkę oraz spodenki po czym wskoczyłam do jeziora.
- Kibum hyung chodź do nas! - krzyknął raper.
- T-tak.. zaraz... - mruknął chłopak i znów się zamyślił.
- Brrr.. z-zimno... -jęknęłam i wybiegłam z wody, a Dino wyszedł za mną i zarzucił mi ręcznik na ramiona - Dz-dzięki.
- Żaden problem - uśmiechnął się Dinozaur - Orientuj się Minho! - dodał skacząc do wody.
Parsknęłam pod nosem i zaczęłam iść  w stronę brzegu plaży.
- Jongin skup się! - usłyszałam krzyk jednego z fotografów.
- W-wybaczcie... potrzebuję chwili.. - szepnął Kai i spuścił głowę.
- Przerwa! - wydarł się fotograf i wszyscy zaczęli się rozchodzić w różne strony.
- Co jest, Jongin? - zapytał Kyungsoo podchodząc do swojego przyjaciela.
- Y-Yumiko... - powiedział ledwie słyszalnie i odwrócił się, żeby nikt nie widział jak jego twarz zalewa się mocnym rumieńcem.
- Ah.. no ona.. delikatny wiaterek rozwiewa jej piękne bujne włosy, kropelki wody spływają po całym ciele.. twarzy.. szyi.. brzuchu... nogach... no i oczywiście po piersiach.. spójrz.. idzie takim pięknym krokiem niczym się nie przejmując.. wygląda tak seksownie.. jest prawie naga.. dużo rzeczy do ściągnięcia jej nie zostało... chcesz jej w tym pomóc, prawda Jongin? - wymruczał Baekhyun wprost do ucha młodszego.
Kai złapał się szybko za krocze i walnął Byuna prosto w głowę.
- Z-zamknij się h-hyung...
- Pragniesz jej, co? 
- T-to nie tak!
- Nie? A jak? - parsknął piosenkarz - Stanął ci na widok jej mokrego połyskującego w promieniach słońca ciała. Powiedz, że chcesz z nią.. że chcesz się z nią kochać. Nie ukryjesz tego przede mną.
- H-hyung.. - jęknął visual próbując zrobić niewinną minę, ale to pogorszyło sytuacje.
- Wiedziałem! Pragniesz jej i chciałbyś ją prze...
- Odczep się od niego, hyung - warknął Kyungsoo - To nie jego wina, że yumiko tak na niego działa.
- AŻ TAK DZIAŁA? Mmm... - parsknął Baekhyun i objął Chanyeola, który właśnie zjawił się obok.
- Zamknij się i idź stąd niech ci Chanyeol hyung zrobi dobrze. Widzę jak dobiera się do twojego rozporka - mruknął główny wokalista.
- Oh, Channie! Stop! Później - powiedział szybko Baekhyun i odszedł lekkim krokiem.
- Idź i z nią pogadaj  - zażądał D.O . 
- Ale hyung... - zaczął Kai.
- To jedyna okazja. Nikt wam teraz nie będzie przeszkadzał. Kibum hyunga tu nie ma. Reszta też się zajmuje sobą. Idź. To może być już twoja ostatnia szansa, Jongin.
Kai kiwnął głową i ruszył w moją stronę.
Odwróciłam od niego wzrok i usiadłam na piasku ciągle patrząc na jezioro.
- Yumiko - zaczął i stanął nade mną.
- Co jest? Słyszałam jak fotograf na ciebie krzyczy..
- Ah, to nic takiego. Po prostu nie skupiałem się na tym co  robię - wytłumaczył i usiadł obok mnie.
- Mmm...
- Skupiłem się na tobie.
- Ż-że jak?
- Trudno się ogarnąć kiedy jesteś w pobliżu...
- J-Jongin.. - szepnęłam, a on złapał mnie za rękę i uśmiechnął się - Ty i Kibum hyung nie jesteście już razem, prawda?
- W-wiesz już....
- Domyśliłem się. Przykro mi..
- Kibum jest dla mnie jak brat..
- Jak brat?
- T-tak..
Kai uśmiechnął się po raz kolejny i założył moje mokre włosy za ucho. Odwzajemniłam uśmiech i znów spojrzałam na jezioro. Przez dłuższy czas milczeliśmy, a visual patrzył na mnie oczami pełnymi nadziei. 
- Jongin? - zagadnęłam nieśmiało.
- Tak Yumiko?
- Czemu się tak na mnie patrzysz...?
- Wiesz... na ciebie mógłbym patrzeć całą wieczność - szepnął wtulając się w moją szyję.
- J-Jongin...
Visual zamknął oczy, a po chwili był bardzo blisko.
- J-Jongin... - powtórzyłam nieco ciszej.
Chłopak przysunął się jeszcze bliżej i delikatnie jakby nieśmiało musnął moje wargi. Przymknęłam oczy i odczekałam chwilę. Czekałam co on zrobi. Kai czując, że się nie sprzeciwiam już pewniej połączył nasze usta w namiętnym pocałunku. Visual rozkoszował się smakiem moich ust, a ja jego. Moglibyśmy nie przerywać tamtej chwili, kiedy nagle...
- Idealnie! - krzyknął fotograf - To było piękne! Jongin, to będzie twoje najlepsze dzisiejsze zdjęcie!
- J-jakie zdjęcie? - jęknął, a fotograf pokazał nam aparat.
Razem z piosenkarzem przyjrzeliśmy się uważnie i o mały włos nie rzuciłam się na mężczyznę.
- Co to ma być?! - krzyknęłam - Nie zgadzam się!
- Oh, Yumiko spokojnie - zaśmiał się Kai i złapał mnie za nadgarstki - Spokojnie.
- Yumiko, tak? - zagadnął fotograf - Wiesz... może zapozujesz z chłopakami?
- SŁUCHAM? Chyba się przesłyszałam - otworzyłam oczy ze zdumienia.
- Nadajesz się.
- Nie, nie zgadzam się.
- Dlaczego?
- Krępuję się.. n-nie po prostu nie chcę.
- Rozumiem... no, ale jak zmienisz zdanie to mi powiedz - uśmiechnął się mężczyzna - Chłopaki, przebieracie się i do wody - dodał groźniejszym tonem w stronę chłopaków z EXO i odszedł ode mnie i Jongina.
- Yumiko... - zaczął Kai - To zdjęcie jest.. urocze.
- Mniejsza o to... - mruknęłam i nachyliłam się, żeby móc podrapać się po kostce. Tym samym Jongin miał idealny widok na moje piersi.
- Mhm - chłopak szybko odwrócił wzrok, a jego policzki pokryły się delikatnym rumieńcem.
- Oppa.. wybacz..
- C-co? Yumiko? Za co?
- Za tamto.. nie powinniśmy byli...
- Yumiko, nie przepraszaj. To było cudowne i dziękuję ci za to.
- Jongin...
- Mógłbym to powtórzyć. Zawsze chciałbym być tak blisko ciebie jak dzisiaj. Kocham cię Yumiko i nigdy nie przestanę. Zacznijmy wszystko od nowa. Wiem, że tego chcesz.. Yumiko, chcę abyś była szczęśliwa.. naprawdę pragnę tylko tego.
- Jongin.. t-to nie jest d-dobry pomysł...
- Yumiko, spójrz na mnie - powiedział, ale zignorowałam go - Spójrz na mnie! - dodał groźniej i złapał moją twarz w swoje dłonie - Chcę być z tobą, bo cię kocham. Chcę, żebyś była szczęśliwa, rozumiesz? Nie jesteś szczęśliwa, prawda? Oczywiście, że nie jesteś. Proszę Yumiko, daj nam szansę.
- O-oppa.. - jęknęłam i odwróciłam wzrok.
- Proszę Yumiko, tylko o to.. daj nam szansę.. tą jedną i ostatnią.. proszę - dodał i zamilkł.
- Jongin? Pośpiesz się i idź się przebrać. Fotograf się denerwuje - powiedział Luhan i wszedł do jeziora, ale tak, że woda sięgała mu tylko do kostek.
- Yumiko... - zaczął ponownie.
- Pójdę już. Hye Jae i reszta pewnie się martwią. Do później - uśmiechnęłam się sztucznie, ale Kai pociągnął mnie za ękę i przywarł do mnie.
- J-Jongin... - wydukałam i znów poczułam smak jego ust.
Po krótkiej chwili Kai odwrócił się i odszedł ze spuszczoną głową. Odetchnęłam ciężko i zawróciłam. Dotknęłam opuszkami palców swoich warg. Rozmyślałam nad tym co mi powiedział Kai. 
Tak naprawdę nie wiedziałam co powinnam zrobić...

poniedziałek, 16 września 2013

Rozdział 27

Key wstał dużo wcześniej niż my. Jednak za późno i wszystkich nas dosłownie zrzucał z łóżek i stawiał do pionu.
- Ruszajcie się - mruknął z niezadowolenia - Jeszcze po... po chłopaków jedziemy.
- Przecież z nami się nie zmieszczą w jednym samochodzie - zdziwiła się Amy i naciągnęła koszulkę.
- Jadą innymi - wytłumaczył spokojnie Taemin - Po prostu będą jechać za nami.
- Oh.. no tak. Głupia ja - dziewczyna puknęła się w głowę i zapięła spodnie. Szybko przeczesała włosy i zeszła na dół - Schowam kanapki na drogę! - krzyknęła biorąc kluczyki i torbę z jedzeniem i wybiegła z dorminatorium.
- Gotowi jesteście? - zapytał z niesmakiem Key. Chyba nie był zadowolony, że jeszcze musimy pojechać po Jongina... i resztę.
- Jeszcze chwili! - odkrzyknęłam mu i spięłam włosy - Gotowa.
- My już dawno - wyszczerzył się Jonghyun w swoim dinozaurzym uśmiechu.
- No to chodźmy - rzekł Onew i sięgnął do koszyka po kluczyki - Gdzie klucze?
- Hye Jae czeka. Zaniosła nasze rzeczy do bagażnika - uśmiechnął się Minho.
- Jak miło z jej strony.. no to chodźmy.
Wyszliśmy z dormu, a Key zamknął drzwi na klucz i skierował się w naszą stronę.
- Amy, wysiadaj - mruknęłam - JA siadam z przodu.
- Nie! Ja chcę tu siedzieć! -  oburzyła się dziewczyna.
- Przykro mi, ale dzisiaj ja siadam obok hyunga - powiedział Diva bez wyrazu.
Minho podszedł do swojej partnerki i biorąc ją na ręce usadził na samym tyle samochodu, a ja usiadłam obok niej. Jonghyun, Minho i Taemin usadowili się przed nami.
W końcu Jinki odpalił  auto i pojechaliśmy pod dorminatorium EXO.
Onew i Key wysiedli z samochodu i rozglądnęli się. Przed dormem stały dwa białe busy.
- Są już - uśmiechnął się Junmyeon i wziął torbę.
- Na pewno wszystko mamy? - zapytał dla pewności Kris.
- Sprawdźmy na wszelki wypadek - dodał Kyungsoo.
Każdy przytaknął i chłopacy zaczęli grzebać w swoich rzeczach.
- Wszystko! - powiedzieli BaekYeol, a zaraz po nich przytaknęli Tao, Yixing, Minseok i Jongin.
Po chwili Chen się uśmiechnął, a HunHan kiwnęli głowami.
- Chdźmy - rzekł Kai.
Kilka minut potem wszyscy stali już na zewnątrz.
- Dziękujemy, że chcecie nam pokazać drogę - ukłonił się lider EXO-M - To miło z waszej strony.
- Mniejsza o to - parsknął visual SHINee - Wsiadajcie i jedziemy. Tracimy tylko czas na pogaduszki - dodał krzywo patrząc się na Kaia.
Chłopak tylko westchnął ciężko i skierował się do jednego z busów. Po drodze zapukał w szybę i uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech po czym założyłam słuchawki  na uszy. Onew odpalił samochód i ruszył. Przez pierwsze kilkanaście minut było w miarę spokojnie dopiero później  chłopaki przede mną i Amy zaczęli się wygłupiać. Lider skupił się na prowadzeniu i na tym co mówił do niego Kibum. Hye Jae bawiła się telefonem robiąc zdjęcia chłopakom z SHINee, a ja ze słuchawkami w uszach poszłam spać.
Obudziłam się po kilku godzinach. Samochody stały na poboczu, a wszyscy stali na zewnątrz.  Odpięłam pas, wyłączyłam muzykę i spojrzałam na ekran telefonu. Zegar wskazywał , że jest 17:24. Czyli jeszcze jakiś 5 godzin jazdy nam zostało. Wysiadłam z auta i rozejrzałam się.
 Onew, Key, Kris i Junmyeon o czymś rozmawiali przy rozłożonej mapie. Amy oraz Taemin wracali ze sklepu z torbą zakupów. Minho, Jonghyun i reszta EXO rozmawiali i głośno się śmiali, tylko Kai stał sam oparty o jednego z białych busów.
- O-oppa.. - uśmiechnęłam się delikatnie podchodząc do chłopaka.
- Yumiko - visual natychmiast rozpromienił się na mój widok - Jak się masz?
- D-dobrze, dziękuję, a ty? Czemu tu tak sam stoisz?
- Dobrze - rzekł i zamyślił się tym samym ignorując moje drugie pytanie.
- Tak w ogóle czmu się zatrzymaliśmy?
- Ah.. to. Jinki hyung źle zrozumiał i skręcił tam gdzie nie powinien. Kibum hyung teraz pokazuje jak to wszystko odkręcić.
- Nie możemy zawrócić?
- Wypadek był. Korki są.
- Ahh... to wszystko wyjaśnia - wzruszyłam ramionami i chciałam podejść do Kibuma i reszty, ale Kai złapał mnie za rękę.
- Zaczekaj chwilę - powiedział bez wyrazu, a ja przełknęłam głośno ślinę.
- C-co jest? - zapytałam i spojrzałam na rękę nadal trzymaną w uścisku Jongina.
- Słyszałem, że... - zaczął i puścił mój nadgarstek.
- Że..?
- Przez przypadek usłyszałem jak Hye Jae rozmawia z Minho hyungiem o tobie Kibum hyungu i o... o mnie..
- A-Amy z M-Minho..?
- Uhm...
- C-co dokładnie s-słyszałeś?
- Po prostu... chcę się upewnić.. ty i Kibum jesteście ze sobą czy nie? - zadał w końcu pytanie drapiąc się z tyłu głowy.
- J-ja i K-Kibum? M-my... - nie dokończyłam, bo wszyscy zaczęli rozchodzić się w  strony samochodów.
- Yumiko! Jedziemy dalej! - krzyknął w moją stronę Jinki i wsiadł do auta, a ja chciałam pójść w jego ślady, ale głos Kaia znów mnie zatrzymał.
- Yumiko, co między wami tak naprawdę jest? - zapytał, ale ja tylko popatrzyłam na niego i wsiadłam do samochodu.
Chłopak spojrzał na mnie z nadzieją i sam wsiadł do busa.
- Co jest? - zapytał Minho.
- Do tyłu - burknęłam, a raper wzruszył ramionami i usiadł na samym tyle obok Amy.
- Co  się stało? - spytał Jinki kiedy w końcu ruszyliśmy. 
- Nic -powiedziałam i odwróciłam głowę w stronę okna.
- Yumiko...
- No przecież mówię, że nic to nic.
- Nie denerwuj się - uśmiechnął się Jonghyun i poklepał mnie po nodze - Będzie dobrze - dodał przytulając się do mnie. Podrapałam go po głowie i uśmiechnęłam się delikatnie.
- Tak, Jonghyun... będzie dobrze - szepnęłam i zamykając oczy również zamknęłam się we własnym świecei.
Po kolejnych męczących godzinach jazdy poczułam, że się zatrzymujemy. Odpięłam pas i wysiadłam.
Duża piaszczysta plaża, szeroki pomost, pełno łódek i żaglówek , cudowne jezioro i nasz własny domek. Key sam za wszystko zapłacił i...
- Jak się podoba? - zapytał Kibum podchodząc do mnie - M-może być?
- Jest idealnie.. - szepnęłam obejmując wzrokiem wszystko co się dało.
- To wszystko dla ciebie, Yumiko - dodał podając mi klucze od domu.
- Dziękuję...
- Chodźmy! - krzyknęła Amy - Kibum jesteś niesamowity!
 Visual uśmiechnął się tylko.
- Dobra panowie, słuchajcie - zażądał jeden z fotografów i przywołał do siebie EXO po czym coś z nimi omawiać.
Zerknęłam na telefon. Było już po 23. Skierowałam się w stronę domku. Był stary, ale duży i ładny.
- Ahh.. - uśmiechnęłam się i weszłam po drewnianych schodkach. Skrzypnęły pod moim ciężarem.
- Ładnie tu. Kibum naprawdę się postarał, prawda? - szepnął Kai kładąc mi rękę na ramieniu.
 - Tak - kiwnęłam głową - Chodźmy, późno już.
- My śpimy tam.
- Jak to?
- Nie ma wystarczająco miejsca dla nas.
- Nie ma? Zawsze się coś znajdzie - powiedziałam - Byłoby nie miło z naszej strony gdybyście spali tam. 
- Yumiko...
- Pójdę  wszystko przygotować. Zawołaj resztę - dodałam i przekręciłam wielki klucz w zamku po czym weszłam do środka.
Po kilkunastu minutach do domu weszli wszyscy członkowie EXO, SHINee, Amy oraz fotografowie, styliści i reszta. Poukładali się wszędzie gdzie były rozłożone rzeczy do spania.
Uśmiechnęłam się do siebie i poszłam na górę. Następny dzień zapowiadał się ciekawie, a ja nie miałam zamiaru go przegapić.

piątek, 13 września 2013

Rozdział 26

Następnego dnia rano wstałam po 8:00. W dormu było jeszcze cicho co oznaczało, że Szajniaki i Amy jeszcze spali.
Zeszłam na dół do kuchni i nastawiłam wodę na kawę po czym usiadłam przy stole. Dosłownie po kilku minutach dosiadła się do mnie moja dongsaeng.
- Popsujecie nam cały wypad - mruknęła zaspanym głosem i sięgnęła po pomarańczę.
- To on zaczął.
- Kibum jest twoim chłopakiej i jest o ciebie zaz-
- Chwila.. Amy przystopuj - zmrużyłam oczy i oparłam się o blat.
- Co?
- Jakim "moim chłopakiem" ? Ja mu nie wybaczyłam! Nie wróciłam do niego po tym co mi zrobił...
- CO?! SERIO?!
- Coś taka zdziwiona? Ja nie jestem tobą. Ty po jednym seksownym spojrzeniu Minho latasz za nim jak głupia.
- Nie prawda!
- Dobra.. nie ważne - powiedziałam i wyłączyłam czajnik po czym zalałam sobie kawę.
- M-myślałam, że nadal z nim jesteś...
- Przez to co się stało? Mimo, że Kibum jest niewinny i, że to IU wszystko zaplanowała to... nie potrafię mu wybaczyć... to bardzo boli, Amy.
- Ale unni...
- Koniec tematu - rzekłam groźnie i podeszłam do okna.
Hye Jae tylko wzroszyła ramionami i poszła do łazienki.
Odstawiłam kubek z kawą na parapecie i skierowałam się na górę, żeby obudzić chłopaków.
- Jinki wstawaj - mruknęłam potrząsając nim.
- Mhm.. j-już... - wybełkotał i przewrócił się na drugi bok.
- Ehh... - odsapnęłam i poszłam do pokoju Jonghyuna i Taemina - Wstawajcie! - krzyknęłam i ściągnęłam kołdrę najpierw z Dino, a później z maknae - O jeju.... Minnie serio?!
- C-co? AAA! - chłopak natychmiast zakrył się poduszką.
- N-naprawdę... - odwróciłam wzrok i skierowałam się w stronę drzwi - Ostrzegaj następnym razem, żeby nie było takich niespodzianek..
- Masz coś do tego, że śpię nago?! Może lubię! - oburzył się Taemin.
- Mogłeś przynajmniej coś o tym wspomnieć! - odkrzyknęłam mu i wyszłam z ich pokoju. Wychodząc wpadłam na zaspanego rapera.
- Jak się spało? - zapytał, ale nie czekał na odpowiedź.
- Mmm... - weszłam do mojego pokoju.
Na łóżku leżał owinięty w kołdrę Key. Nachyliłam się nad nim i zobaczyłam, że nadal śpi. Delikatnie nim potrząsnęłam, a on otworzył oczy i usiadł.
Wzruszyłam ramionami i znów zeszłam do kuchni. Zabrałam się za robienie śniadania. Pierwszy na dół zszedł Jonghyun. Zaraz za nim podreptał Taemin.
- Mmm... śniadanie - uśmiechnął się JJong - Pomóc ci w czymś?
- Nie, nie trzeba.. dzięki - uśmiechnęłam się i wróciłam do robienia posiłku.
Po kolejnych kilkunastu minutach dołączyli do nas Key i Minho, a dosłownie chwilę później doszła Amy i zaspany lider. Wszyscy usiedli przy stole i czekali, aż podam im śniadanie.
- Mhm... - parsknął visual do słuchawki - Słuchaj, nie mam na to czasu. Ani teraz, ani nigdy - rozłączył się i położył telefon na blacie.
Spojrzałam na niego z zaciekawieniem, ale zaraz po chwili odwróciłam wzrok i podałam posiłek.
- Manager IU - powiedział lekceważąco Key i przysiadł się do reszty. 
- Pośpieszmy się z tym śniadaniem - mruknął Minho - Musimy się ogarnąć, a potem na zakupy, pakujemy się i... i jutro już jedziemy.
- A właśnie! Dzisiaj się spotykamy z chłopakami z EXO czy jutro? - zapytała spokojnie Hye Jae.
- Hmm.. przesłałem Jonginowi to co będzie potrzebne. Odpisał mi, żebym się o nic nie martwił i, żebyśmy jutro po nich podjechali - uśmiechnął się Taemin i wrócił do jedzenia.
Gdy już w końcu skończyliśmy się objadać , Onew i Minho wzięli się za sprzątanie, Minnie z JJongiem poszli się kąpać do łazienki na dole, a Key do tej na górze. Ja i Amy poszłyśmy do pokoju, żeby przyszykować sobie ciuchy.
- Unni?
- Hm? - spojrzałam w stronę mojej dongsaeng, a ta zrobiła grymas - Co jest?
- Umm...
- No mów.
- Kochasz Jongina, prawda?
- C-co? Cz-czemu pytasz? W ogóle skąd t-to pytanie?
- Unni... na prawdę go kochasz? Myślałam, że ty i Kibum....
- Amy...
W oczach dziewczyny zakręciły się łzy, ale zaraz potem Hye Jae uśmiechnęła się smutno.
- To twój wybór - powiedział i otworzyła szafę - Ja bym wolała, żebyś była z Kibumem no, ale to ty wybierasz z kim jesteś szczęśliwa. Po prostu...
- Ahh.. Amy to nie tak.
- Po prostu bądź szczęśliwa - dodała wystawiając mi język i wyciągnęła z szafy jasne rurki i ciemniejszą koszulkę.
Ja zdecydowałam się na to co zawsze nosiłam.. czyli jedne z mojej kolekcji czarnych legginsów i dłuższą, białą bluzkę.
- Ahh... jak ty nic nie rozumiesz - powiedziałam tak, żeby Hye Jae nie słyszała i przebrałam się, a po chwili Amy zrobiła to samo.
Wyszłyśmy z pokoju i poszłyśmy pod łazienkę, w której znajdował się visual.
- Kibum? Długo jeszcze? - zapukałam, a drzwi natychmiastowo się otworzyły. Key przyglądał mi się uważnie, aż w końcu odsunął się i wpuścił mnie i Hye Jae do środka.
Razem z Amy ogarnęłyśmy nasze zaspane twarze i to co miałyśmy na głowach. Po kilkunastu minutach byłyśmy już gotowe.
- Ohh... wy już? - zapytała Hye Jae patrząc ze zdziwieniem na Minho i Onew - Szybcy jesteście.
- Uhm... jedziemy? - uśmiechnął się Jinki, a wszyscy zamilkli.
- Spokojnie. On umie prowadzić. Nie zabił mnie, prawda? Więc nie ma o co się martwić - parsknęłam i wyszłam przed dorm, a reszta powoli poszła za mną.
Lider jako pierwszy wsiadł do samochodu, Po dłuższej kłótni kto, gdzie usiądzie wreszcie ruszyliśmy. Ostatecznie ja usiadłam obok Onew. Taemin, Jonghyun i Key usiedli za nami, a Minho i Amy na samym tyle.
- Naprawdę dobrze jeździsz - powiedziała Hye Jae kiedy Jinki zatrzymał się na parkingu przed sklepem.
- Wiem - uśmiechnął się lider - Inaczej nie dostałbym praeka - dodał wysiadając.
Żwawym krokiem ruszyliśmy w stronę sklepu.
Kiedy wreszcie weszliśmy do środka to podzieliliśmy się na trzy grupy.
Amy i Minho, ja i Key oraz Taemin, Jonghyun i Onew. Po krótkiej naradzie wymieniliśmy się listami zakupówi i każda grupka ruszyła w swoją stronę.
- Yumiko... - zaczął Key po kilku minutowej ciszy.
- Co mieliśmy kupić? - zignorowałam go i spojrzałam na kartkę z zakupami - Hmm.. ah no tak. Weź jakieś... 20-30 tych szybkich zupek.. tak około 20 powinno starczyć. I weź je różne, a nie wszystkie takie same, żeby później nie było marudzenia.
- Yumiko, zaczekaj - mruknął Kibum i złapał mnie za rękę - Musimy porozmawiać.
- Po pierwsze: nie mamy sobie nic do powiedzenia, a po drugie: puść mnie - warknęłam groźnie, a visual puścił moją rękę.
- Jak to nie mamy o czym porozmawiać? Myślałem, że jesteśmy razem, a tu nagle dowiaduję się, że to tylko moje domysły.
- Ja.. nie jestem z tobą. Przeprosiłam za wszystko, ale i tak ci nie potrafię wybaczyć. To nie jest takie proste, Kibum. To naprawdę boli.
- Y-Yumiko...
- Weź te zupki i chodźmy dalej.
Chłopak odetchnął ciężko i zapakował to co mu powiedziałam po czym ruszyliśmy dalej i już więcej się do siebie nie odzywaliśmy.
Po kilku męczących godzinach wszyscy spotkaliśmy się przy kasie.
- Macie wszystko? - zapytała Amy siedząc w wózku przygnieciona produktami.
- My wszystko - powiedziałam patrząc z uśmiechem na przyjaciółkę.
- My też! - wyszczerzył się Onew.
Zaczęliśmy wykładać towar na taśmę. Po kolejnej prawie godzinie  zapłaciliśmy i wyszliśmy ze sklepu.
Razem z Hye Jae pomogłyśmy zapakować torby z zakupami do bagażnika i wróciliśmy do dorminatorium.
- Jakie to ciężkie ~ - mruknęła partnerka Minho wlokąc się do drzwi z ciężkimi zakupami.
- S-serio? - jęknęłam wyciągając kolejne torby z bagażnika - Pośpiesz się. Nie będziemy tego wnosić do wieczora.
Dziewczyna parsknęła z niezadowolenia i powlokła się za mną. Po jakiś kilkunastu.. kilkudziesięciu minutach wszystkie torby leżały w kuchni na stole, blacie, podłodze. Szajniaki wraz z Amy walnęli się na kanapę.
- Jesteście straszni - rzekłam poważnie podpierając się pod boki - Może byście tak pomogli?
- Daj odpocząć... zakupy to taka upierdliwa sprawa - odetchnął Jonghyun i popatrzył w moją stronę.
- Mmm... no dobra.
Powlokłam się do salonu gdzie siedziała reszta, a JJong wciągnął mnie do siebie na kolana.
- Ty i Jonghyun coś ze sobą...? - zapytała Hye Jae z krzywym wyrazem twarzy.
- Że co? Ja i on? Nie, Amy nie - zdziwiłam się, a Dinozaur, żeby zrobić mi na złość wsadził swoje ręce pod moją koszulkę i cmoknął mnie w szyję.
- Na pewno? A może jednak? - wyszczerzył się lider.
- Jonghyun baranie, przestań! - skarciłam go - Was pogrzało. Mnie i tego o to Pana Dinozaura nic nie łączy.
- Dobra, dobra. Wierzymy - powiedział szybko raper, a Dino zmrużył oczy i wzruszył ramionami. 
Po niecałych pięciu minutach leniwienia się, wstałam wreszcie i poszłam do kuchni.
- Pomóżcie mi - zażądałam, ale wszyscy zignorowali moje słowa.
Pokręciłam głową i zabrałam się za rozpakowywanie zakupów. Jako pierwszy wstał Jonghyun. Przyniósł wszystkie osiem lub dziewięć toreb i rzucił je na ziemię. Jedną z nich położył w kuchni na blacie. Chwilę potem dołączył do nas Minho, a za nim przyszedł Taemin. Zaczęli rozpakowywać reklamówki z zakupami. Niektóre produkty lądowały w szafkach, ale większość z nich powędrowały do torby. W końcu Key wstał i pociągnął za sobą Onew i Amy.
W siódemkę uwinęliśmy się znacznie szybciej.
Później każdy z nas wziął po torbie. Ja i Amy wzięłyśmy jedną największą i poszłyśmy się pakować.Onew, Minho, Taemin, Jonghyun i Key wzięli dwie duże i jedną mniejszą. Visual poprosił rapera, żeby ten go spakował bo on musi zanieść do samochodu kilka rzeczy.
Kibum zszedł na dół wziął kluczyki od auta. Przyjrzałam mu się uważnie z okna. Chłopak pakował to coraz większe przedmioty. Szczęście, że Kai miał taki wielki samochód...
- Spakowany! - krzyknął Minho. Przynajmniej on się nie ociągał, a przecież jeszcze miał do spakowania nie tylko swoje rzeczy, ale i Key też.
- My już kończymy! - powiedział wesoło Taemin.
- Ja też - uśmiechnęła się Amy - Unni, a ty też zacznij się pakować.
- C-co? Ahh.. no tak - ocknęłam się z transu i odeszłam od okna po czym zrobiłam to co powiedziała mi przyjaciółka.
- To jak? Gotowe? - zapytał lider przechodząc obok naszego pokoju i skierował się na dół.
- Już prawie - rzekłam cicho i spakowałam ostatnie najpotrzebniejsze rzeczy, i poszłam za Jinkim.
Postawiłam torbę na przedpokoju i spojrzałam na zegarek. Dochodziła 20.
- Serio? - powiedziałam na głos - Już 20? Nieźle nam to zajęło.
- Noo.. trochę czasu było - odchrząknął Key.
- To może teraz odpoczniemy? Ogarniemy się i jakiś film obejrzymy? - wzruszył ramionami Minho.
- Dobry pomysł - Amy cmoknęła rapera w policzek i uwiesiła mu się na szyi - My z Minho wybierzemy film.
- Okej. Ja z  Jonghyunem hyungiem i Jinkim hyungiem przygotujemy jakieś przekąski i napoje - uśmiechnął się Taemin.
- T-to ja i Kibum pójdziemy po koce i poduszki na  górę - kiwnęłam głową i skierowałam się na strych, a Key poszedł za mną.
Nie odezwaliśmy się do siebie ani jednym słowem. Po kilku minutach zeszłyśmy na dół i wszystko rozłożyliśmy.
Po chwili Minnie i reszta przynieśli przekąski i napoje, a w tym samym czasie Minho odtwarzał film, a Amy przyciemniła światło. Usiedliśmy wygodnie i do końca wieczoru świetnie się bawiliśmy.
Po zakończonym filmie posprzątałam, a każdy z nas osobno odpadał i wlekliśmy się na górę do naszych łóżek.
Rano musieliśmy wcześnie wstać. Przecież jechaliśmy na naszą oczekiwaną wycieczkę...