środa, 26 czerwca 2013

Rozdział 18

Następnego dnia rano Key pożegnał się z nami i pojechał na lotnisko.
Dwa tygodnie bez niego. Trudno. Obejdzie się.
- Unni! - zawyła Amy -  Ty lubisz gejowski porno, więc idź uciszyć OnTaeJong!
- A co? Ty nie możesz? - zapytałam wstając z fotela.
- To co bym tam zobaczyła.... zraniłoby moje cudne oczka!
- Ale jak ty i Minho...
- Milcz! Idź ich uciszyć! Proszę!
Parsknęłam śmiechem i poszłam do pokoju JJonga i Tae, w którym znajdował się też Onew.
Nie pukając weszłam do ich pokoju. Wyglądało to co najmniej dziwnie.TaeMin siedział tyłem do drzwi rozkraczony, a przed nim siedzieli Onew i Jonghyun i patrzyli mu w krocze posyłając sobie wzajemnie uśmieszki.
- Ehem - odchrząknęłam, a oni odwrócili swój wzrok w moją stronę, a JJong wziął coś na ręce.
- Spójrz! Znaleźliśmy myszkę !- uśmiechnął się Dino.
Zrobiłam wielkie oczy i wyszłam z pokoju.
- Wypad mi z tą myszą z domu! - pisnęłam.
- Boisz się myszki? Takiej małej, słodkiej myszki ? - zakpił Onew.
- WYJDŹ! - warknęłam i zeszłam do salonu.
- Teraz to ciebie było słychać - mruknęła Amy.
- Znaleźli jakiegoś szczura i teraz się z nim bawią.
- SZCZURA?! - wrzasnęła przyjaciółka i zerwała się na równe nogi.
- To jest myszka- powiedział lider schodząc po schodach - A nie żaden szczur.
- WYJDŹ MI Z TYM SZCZUREM Z DOMU!!! - wrzasnęłyśmy razem z Amy.
Jonghyun kiwnął głową i wyszedł z domu.
- Już dziś wieczorem odbędzie się konferencja prasowa, na której Key z SHINee i IU wypowiedzą się o swoim występie. - usłyszałam reporterkę w telewizji - Kilkanaście miast w Japonii. Fani już nie mogą się doczekać ich kolejnego występu razem. (...) Wiadomość z ostatniej chwili: na dro-  - złapałam za pilota i wyłączyłam to grające pudło.
- Co jest?  - zapytała dziewczyna opadając niezgrabnie na kanapę.
- Nic - burknęłam - Po prostu nic.
- Ufasz mu prawda? A więc o nic się nie martw! Przecież nic nie będzie!
- A gdyby to Minho wyjechał z jakąś dziewczyną? Jak byś się czuła?
- Oczywiście, że bym mu zaufała, ale i tak wiadomo, że zazdrość góruje!
- No właśnie, więc wiesz jak ja się teraz czuję.
- Jeżeli NAWET on cię zdradzi -chociaż wiem że tego nie zrobi bo byłby martwy- to przecież masz Jinkiego, JJonga, Taesia, a nawet Pana Idealnego. Chociaż tym się pociesz!
- Amy!  -warknęłam.
- Przecież żartuję!
Usłyszałam mój telefon. Charakterystyczny dzwonek - ,,Warrior'' .
- Halo? - odebrałam połączenie i usiadła na fotelu.
- Cześć Yumiko.
- Junmyeon? Co jest?
- Masz może czas? Dzisiaj?
- Tak, jasne. Czy coś się stało?
- Nasza druga część wraca z Chin. Chcemy im zrobić niespodziankę.
- Ahaa. A co ja mam do tego?
- Chcemy cię prosić o pomoc.
- Za mało rąk do pracy?
- Można tak powiedzieć.
- Oke. Przyjdę. Za ile?
- Jak najszybciej. Za jakieś 15 minut?
- No dobrze.
- Poprosić Jongina żeby po ciebie przyjechał?
- Jeżeli jest zajęty to nie zawracaj mu głowy
- Czyli za 15 minut.
- Okej - Suho rozłączył się a ja zaczęłam się ogarniać.
- Gdzie idziesz? - zapytała Amy.
- Dzisiaj wraca EXO-M. Pozostali chcą im zrobić niespodziankę, a mają za mało rąk do pracy. Zgodziłam się im pomóc.
- Idziesz czy JEDZIESZ?
- Nie wiem. Zobaczy się za chwilę. Po zebraniu się wyszłam z domu.
Przeszłam się kawałek i obok mnie zatrzymał się samochód.
- Wsiadaj - uśmiechnął się Kai.
Odpowiedziałam mu uśmiechem i wsiadłam do auta.
- Czeeeść Yumiko! - zawyli Baekhyun i Chanyeol, którzy siedzieli z tyłu.
- Cześć wam - rzekłam - Co oni ...? - spojrzałam na Kaia.
- Kyunsoo, Sehun i Junmyeon zostali w domu żeby posprzątać, a my mamy jechać na zakupy - wytłumaczył chłopak.
- Kyungsoo sam sobie nie radzi? No, no - parsknęłam.
- Wczoraj żeśmy się trochę zabawili - uśmiechnął się Chanyeol - Żałuj, że cię nie było... Baekhyun został CAŁKIEM nagi!
- Milcz! Nikt nie musi o tym wiedzieć! - warknął Baekhyun i rzucił się na chłopaka. Wyglądał jakby go gwałcił.
Po kilkunastu minutach dojechaliśmy do sklepu.
- Dajcie mi listę zakupów - poprosiłam. Chanyeol podał mi karteczkę - Zobaczmy... pocky, pocky,  poc... ej!
- My lubimy pocky - wyszczerzył się Baekhyun.
- I to bardzo - dodał ten drugi.
Spojrzałam na Kaia. Szukał czegoś w swojej torbie.
- Możemy iść - powiedział po chwili.
- Masz wszystko? - zapytałam, a on tylko przytaknął.
Wyszliśmy z samochodu i skierowaliśmy się do sklepu. Chanyeol i Baekhyun wystrzelili do przodu.
- Miło, że zgodziłaś się pomóc - zagadnął Kai - Poznasz też resztę członków.
- Spoko. Możecie na mnie liczyć - uśmiechnęłam się.
Weszliśmy do sklepu i wzięliśmy koszyk. Tamta dwójka miała wypakowane je po brzegi.
- Mamy wszystko? - zapytał Chanyeol.
- Chyba tak - odpowiedział mu Baekhyun.
- Do kasy! - zawyli obydwoje.
- Czy oni tak zawsze? - parsknęłam, a Kai pokiwał głową.
Poszliśmy po najpotrzebniejsze rzeczy a potem do kasy. Oczywiście połowę artykułów z koszyków Chan i Baek musieliśmy odłożyć bo były niepotrzebne.
Zapłaciliśmy i wróciliśmy do domu.
- Jesteśmy! - zawyli w progu BaekYeol. Poszłam do kuchni i położyłam torby z zakupami na blacie.
- Cześć Yumiko - uśmiechnął się Suho.
- Hej, hej - odpowiedziałam - To za co mam się zabrać?
- Mogłabyś pomóc Baekhyunowi w kuchni?
- Jasne.
Razem z Baek zajęliśmy się przyrządzaniem kolacji. Byliśmy zgarni, no, w miarę. Kai i D.O urządzali salon... znaczy się robili małe przemeblowanie. Chanyeol pomagał w kuchni - poustawiał krzesła, nakrył do stołu. Sehun i Suho.... no cóż lider karcił maknae, że ten robi wszystko źle i sam zaczął w końcu mu pomagać. Widocznie urządzali pokoje, albo je w miarę ogarniali żeby EXO-M mieli się gdzie podziać.
Wreszcie gdy wszystko skończyliśmy cała nasza siódemka walnęła się na kanapę. Było za mało miejsca i ostatecznie walaliśmy się jedno na drugim.
- Złaź ze mnie! - warknęłam do Kyungsoo, który usadowił się wygodnie - Twoja męskość mi się wbija!
- Aww... nie moja wina, że taka duża - wyszczerzył się chłopak, ale zaraz znalazł się na podłodze - Ej!
- Wara od mojej Yumiko! - warknął Kai i pogładził mnie po głowie.
- Jakiej twojej? Pff... chciałbyś - parsknęłam i usiadłam na kolanach Suho, a Sehun - na moich.
Kai usiadł obok, Chanyeol siedział u Baekhyuna, a D.O wstał i usiadł u Kaia. Po kilkunastu minutach usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Sehun wstał i poszedł otworzyć.
- Czeeść! - wydarli się członkowie EXO-M .
Wszyscy zerwali się i poszli się przywitać. Wstałam z kanapy i podeszłam do tamtych.
- Jaka słodka! - zawył XiuMin i podbiegł do mnie po czym delikatnie przytulił.
Reszta spojrzała na nas, a po chwili podszedł Luhan.
- Aww! - mruknął i delikatnie uszczypnął mój policzek. Czułam się jak małe dziecko.
Przywitałam się po czym usiedliśmy do stołu. Ja i Baekhyun podaliśmy kolację.
- A tak w ogóle to kim ty jesteś? - zapytał Kris - Wiemy tyko tyle, że masz na imię Yumiko.
- Jestem... przyjaciółką - wydukałam.
- Ale my się nie znamy.. - rzekł Chen.
- To...
- Poznaliśmy się niedawno - przerwał Kai i położył mi rękę na nodze.
- Ahaa.. - przytaknął Luhan .
- A między wami coś jest? - zapytali w tym samym czasie Lay i Tao.
Przy stole zapadła cisza. Spuściłam wzrok i zaczęłam bawić się palcami.
 -Powiedzieliśmy coś nie tak? - zapytał maknae EXO-M.
- Nie. Wszystko w porządku - powiedział Kai.
- Tylko się przyjaźnimy  - uśmiechnęłam się sztucznie.
Nikt więcej nie poruszył tematu mojego i Kaia. Dużo rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Przez resztę wieczoru nie było tu nudno.Po zakończonym posiłku posprzątaliśmy i poszliśmy do salonu, albo raczej oni poszli, bo ja skierowałam się do wyjścia.
- A ty gdzie? - zapytał Tao podchodząc do mnie.
- Późno się robi. Wracam do siebie - odpowiedziałam.
- O nie. Zabawa się dopiero zaczyna. Ostatecznie przenocujesz tutaj - rzekł stanowczo chłopak i zaciągnął mnie do salonu.
Usiadłam w kręgu między nimi.
-Zagrajmy w prawdę czy fałsz! - zawył Baekhyun.
- Na rozbieranego! - dodał Chanyeol.
- Stanowczo NIE - powiedziałam.
- Czemu nie? Będzie ciekawie! - parsknął XiuMin i przysunął się bliżej.
Zaraz po tym poczułam jak ktoś mnie obejmuje, a Xiu szybko odsuwa się do tyłu. Odwróciłam głowę i napotkałam rozbawiony wzrok Kaia. Pokręciłam tylko głową.
Zapowiadała się ciekawa noc.
I to z całym EXO.

3 komentarze: