sobota, 29 czerwca 2013

Rozdział 20

Przez kilka kolejnych dni w domu zrobiło się trochę spokojniej, ale tylko trochę. Nikt nic nie mówił, a Kai przesiadywał u nas całymi dniami. Czasem zdarzało się, że zostawał tu na noc.
Wszyscy to jakoś przetrawili. Wszyscy oprócz Amy.
Ona nie była zadowolona, że on tak tu siedzi, ale była mu bardzo wdzięczna, że mnie wspiera i pomaga.
Ciągle siedziałam w zamkniętym pokoju. Zakryta po sam czubek nosa nie chciałam o niczym myśleć.
W pewnym momencie dostałam smsa. Sięgnęłam po telefon i odczytałam wiadomość.
"Od: Key
Cześć kochanie. Plany się trochę pozmieniały. Wrócę za 2 góra 3 dni." .
Otworzyłam oczy ze zdumienia i rzuciłam telefon na komodę, a ten z niej ześlizgnął się zgrabnym ruchem i wylądował na podłodze.
"KOCHANIE"? I on jeszcze ma odwagę, żeby tak pisać? On chyba naprawdę nic nie rozumie...
- Unni? - usłyszałam cichy szept mojej dongsaeng.
- Hm? - wychyliłam głowę zza kołdry.
- Czy coś nie tak?
- Nie... a czemu? Wszystko ok..
- Rzuciłaś telefonem - Amy pokazała na sprzęt leżący na podłodze - A ty NIGDY nie rzucasz swoim telefonem.
- Spadł z komody..
- Mogę?
Wzruszyłam ramionami i przewróciłam się na drugi bok. Czekałam tylko kiedy Amy będzie się wydzierać. Jej reakcja była prawie, że natychmiastowa.
- Co to ma być?! - osłupiała dziewczyna - Co to do cholery ma być?! "Kochanie"?! I on jeszcze śmie ciebie tak nazywać?! Ja mu dam "kochanie" . Ja mu kurwa dam "kochanie"! - wydarła się i wyszła z pokoju.
Wiedziałam, że wszystko się tak skończy. Same problemy.
- Yumiko.
Odwróciłam głowę, żeby spojrzeć kto tym razem tu przylazł.
Onew.
- Masz, zjedz coś - uśmiechnął się lider.
- Nie chcę - mruknęłam.
- Musisz. Całymi dniami tylko śpisz lub leżysz. Od kilku dni nic nie jadłaś. Ciągle pijesz tylko wodę. Yumiko... martwimy się.
- Nie musicie. Wszystko jest w porządku.
- W porządku? Żartujesz sobie? Gdyby było w porządku ile razy bym już od ciebie dostał za obmacywanie cię i tak dalej..?
Parsknęłam i uśmiechnęłam się do siebie.
- Chodź trochę do nas i nie przejmuj się Kibumem. Jemu się dostanie za swoje. Jemu już nic nie pomoże - Onew wyciągnął swoją rękę w moją stronę - Chodź.
Po chwili namysłu złapałam go za rękę i wygramoliłam się z łóżka.
podreptaliśmy do salonu, a ja usiadłam obok JJonga. Ten natychmiast mnie przytulił.
-Nareszcie wyszłaś ze swojej nory!-mruknął
Oparłam głowę na jego ramieniu i wtuliłam się. Poczułam jak coś wibruje w jego kieszeni. Dino chwycił swój telefon i odebrał go.
- Jonghyun?
- Taak?
- Tu Kibum.
JJong zamarł i spojrzał na mnie po czym dał na głośnik.
- Jest może gdzieś obok Yumi? Nie odpisuje na smsy i nie odbiera telefonu.. co z nią?
- Ona... wyszła z Amy na miasto - powiedział pośpiesznie chłopak.
- Proszę... przekaż jej żeby się do mnie odezwała jak wróci. Martwię się.
- Jasne.
- Kibum! Szykuj się! Zaraz wychodzimy na scenę! - usłyszeliśmy w słuchawce głos IU.
- Tak, już. Jeszcze chwila.. .- mruknął Key.
- Dzwonisz do swojej dziewczyny? - dało się ponownie słyszeć jej głos - Chyba nie jest zazdrosna?
- A o co miałaby niby być?
- No nie wiem... może o nas? Przecież wiesz jak jest...
- Co? IU...
Przysłuchiwałam się i nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam.
- Wybacz Jonghyun - Key zwrócił się do wkurzonego Dino - Muszę już lecieć. Mam występ. Pozdrów wszystkich. I do zobaczenia za kilka dni - chłopak rozłączył się.
JJong szybko mnie przytulił. Był coraz bardziej wściekły na swojego przyjaciela. Po minach reszty zespołu, Amy i Kaia też widziałam niezadowolenie.
Wstałam i założyłam buty po czym wyszłam z domu. Amy w tempie ekspresowym rzuciła się za mną, ale Kai ją powstrzymał i sam za mną poszedł.
- Co? -oburzyła się dziewczyna - Znam ją dłużej! To ja powinnam być przy niej, a nie Pan Idealny!
- Jongin teraz zrobi wszystko, żeby  się do niej zbliżyć - przytaknął Minho.
- To co robimy? - zapytał TaeMin.
- Możemy mu po prostu na to pozwolić albo najzwyczajniej w świecie go spławić - wytłumaczył raper.
- On się tak łatwo nie podda - maknae zrobił grymas - Jeżeli on ją kocha tak jak mówi to za nic jej nie opuści, ale...
- Ale? - lider przyjrzał się uważnie młodszemu.
- Ale Jongin nie będzie chciał zniszczyć jej związku... przynajmniej tak mi się wydaje..
W salonie zapadła cisza. Nikt już się nie odezwał.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
- Yumiko! Zaczekaj! - wydarł się Kai.
Stanęłam w półkroku, odwróciłam się i przywarłam do jego klatki piersiowej.
- Słyszałeś?! On i IU! Razem! - wydukałam.
- Uspokój się. To na pewno da się logicznie wytłumaczyć.
- Jongin, co ty pieprzysz?!
- Yumiko..
- Po czyjej ty jesteś stronie?!
- Po twojej! - krzyknął - Ale uspokój się w końcu!
Odetchnęłam głęboko i spojrzałam chłopakowi prosto w oczy. Tak wiele emocji się w nich kryło...
Kai wplótł swoje palce w moje i mocno zacisnął dłoń.
- Bądź silna. Jeszcze kilka dni i wszystko sobie wyjaśnicie - wyszeptał po czym cmoknął mnie w czubek głowy.
Chłopak uniósł moją twarz ku sobie i spojrzał mi głęboko w oczy. Zbliżył swoje wargi do moich, ale w ostatniej chwili cofnął się.
- Chodźmy - powiedział ze spuszczoną głową i pociągnął mnie za sobą.
Całą drogę do domu milczeliśmy.
Gdy ledwo przekroczyłam próg domu Amy wydarła się na mnie.
- Ty idiotko! - warknęła - Już się o ciebie zaczynałam martwić!
Spojrzałam na nią spod grzywki i udałam się do pokoju. Walnęłam się na łóżko i nie myśląc o niczym innym niż o Key i IU zasnęłam ze łzami w oczach.
W nocy obudziło mnie światło przedostające się z salonu. Usiadłam na łóżku i zaczęłam się przysłuchiwać.
- Co ty tu robisz? - usłyszałam głos poddenerwowanego Jjonga - Nie miałeś wrócić za kilka dni?
- Niespodzianka! Poza tym IU musiała wracać. Poza tym co ON tutaj robi? - zapytał Key z grymasem wskazując na Kai'a.
- Nie widać? Siedzi sobie.. - burknął maknae.
- Co z wami? - visual był widocznie zdziwiony.
- Co z NAMI?! - wkurzyła się Amy - Ja się pytam co z TOBĄ?!
- Co..?
- Nie pal głupa!
Przetarłam oczy i weszłam do salonu.
Wszyscy byli zdenerwowani a po środku stał zdziwiony Key.
- Yumiko - uśmiechnął się na mój widok, ale zaraz spoważniał i szybkim krokiem podszedł do mnie - Co jest? Czemu płaczesz? - zapytał łapiąc moją twarz w swoje ręce.
Niemalże natychmiast podszedł Kai i odepchnął Key ode mnie.
- Co do cholery?! - oburzył się visual - Co ty wyprawiasz?! Odwal się od mojej dziewczyny!
- Słuchaj koleś - zaczął groźnie Kai - Obiecałem Yumiko, że więcej nie będę się wtrącał w wasz związek. Obietnicy dotrzymałem. Do teraz. Dopóki Yumiko była szczęśliwa dałem sobie spokój, bo mi zależy TYLKO na jej szczęściu. Ale... teraz to ostro przesadziłeś!
- Co? O co wam wszystkim chodzi?!
Lider rzucił gazetę do Key.
Visual przyjrzał się okładce i nie wiedział co powiedzieć.
- Ale.. to nie tak - zaczął.
- Nie tak? A jak?! - wydarłam się - "Nic nie będzie. To tylko koncert". To AŻ koncert. I NIC nie będzie? Właśnie widzę jak NIC nie było! Ciekawe co jeszcze robiliście w hotelu, szczególnie, że tam byliście SAMI.
-Yumiko.. to przecież nic takiego. Ty nie ro-
Przełknęłam głośno ślinę. Czy dobrze usłyszałam? " To NIC takiego."?
Kai wkurzył się i nastawił, żeby uderzyć Key, ale w tym momencie podeszła Amy i uderzyła visuala z taką siłą, że ten cofnął się kilka kroków do tyłu.
- "TO NIC TAKIEGO"?! - wydarła się. Wszyscy byliśmy w szoku - Skoro pocałunek z IU to nic takiego to nich Yumiko wyjedzie z Jonginem i niech pół świata zobaczy jak oni się całują!
Minho podszedł do dongsaeng i objął ją od tyłu.
Wszyscy mierzyli Key wściekłym spojrzeniem. Wszyscy oprócz mnie. Nie byłam w stanie. Patrzyłam na niego z żalem i smutkiem.
Onew mocno zaciskał pięść Jonghyuna, żeby ten znów nie zrobił niczego głupiego.
 -Mhm. Super - odezwał się w końcu visual - Bo to ja jestem tym najgorszym. ZAWSZE, prawda?
- Może... gdybyś nie robił takich rzeczy.... - wydukałam - Czy ty mnie w ogóle kochasz?!
Zapadła cisza. Niespokojna cisza.
- Oczywiście, że tak! - powiedział w końcu oszołomiony Key -  Jak możesz twierdzić, że tak nie jest?!
- Bo tego nie widzę! Nie czuję się kochana! Nie pokazujesz tego...a wiesz jak to bardzo boli?!
Visual zamilkł. W jego oczach pojawiły się łzy. I to chyba pierwszy raz go tak poruszyło. Chłopak przetarł oczy i przyjrzał mi się uważnie.
- Naprawdę cię kocham - powiedział -Może... nawet jak tego nie pokazuję, bo nie umiem.. to wiedz, że tak jest. Jesteś dla mnie wszystkim. To.. co było z IU to zwykłe nieporozumienie. Wytłumaczę ci to.. nie wiedziałem, że to aż tak cię zaboli. Przepraszam. Naprawdę przepraszam.
Wszyscy przyglądaliśmy się Key uważnie. Kai coraz mocniej zaciskał swoje dłonie na mojej tali.
- Przepraszam! Do cholery przepraszam! - wydarł się chłopak a po jego policzkach spłynęły łzy - Ale... jeżeli ty wolisz jego to... to powiedz mi. Po prostu mi to powiedz! Powiedz, że go kochasz, a mnie nienawidzisz. Wtedy wszystko będzie jasne.
- Kibum.. - zaczęłam - Ja... ja kocham ciebie, ale nie czuję, żebyś odwzajemniał moje uczucie. Poza tym... przez to jak mnie ranisz już sama nie wiem co w tej chwili czuję. Może... może powinniśmy dać sobie trochę czasu...
- C-co? Ale...
- Kibum ja naprawdę muszę to sobie wszystko przemyśleć.. poukładać.
- Yumiko... proszę! Zrobię dla ciebie wszystko tylko mnie nie zostawiaj. Obiecuję, że się zmienię. Zrobię wszystko, żebyś mi wybaczyła i znów zaufała. Tylko błagam.. nie opuszczaj mnie!
- Na to wszystko jest już za późno. To naprawdę boli - dodałam na koniec wzruszając ramionami.
Podeszłam do okna.
Tak bardzo chciałam, żeby wszystko wróciło do normy. Żeby wszystko było jak dawniej....

6 komentarzy:

  1. Aaaaa oo jezu *.* niee spodziewalam sie tego, naprawde zaskakujesz mnie !! Kiedy bedzie kolejny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^_^
      Mam nadzieję, że się podoba :D
      Wiesz... trudno mi powiedzieć kiedy będzie kolejny bo na razie nie mam pomysłu co może dziać się dalej... muszę pomyśleć. Ale spokojnie :D Nie długo na pewno się pojawi ^^

      Usuń
    2. Oczywscie ze sie podoba <3 too obys szybko cis wymyslila boo too co piszesz jest wspaniale <3

      Usuń
    3. Dziękuję ^_^ Na prawdę mi miło :D

      Usuń
    4. Kiedy dodasz nowy bo juz sie doczekac nie moge ^^ ?

      Usuń